PKL nie trafi na giełdę. Rada powiatu tatrzańskiego chce zapobiec kolejnym takim pomysłom
Niedawna informacja o tym, że Polskie Koleje Linowe zrezygnowały z wejścia na giełdę była także jednym z punktów sprawozdania Andrzeja Skupnia, starosty tatrzańskiego podczas lutowej sesji rady powiatu. Starosta podziękował wszystkim zaangażowanym w tę kwestię.

Szacowany czas czytania: 01:52
PKL nie trafi na giełdę. Rada powiatu tatrzańskiego chce zapobiec kolejnym takim pomysłom
Włodarz powiatu tatrzańskiego podkreślił, że to m.in. dzięki działaniom szeroko pojętego samorządu naszego regionu oraz województwa, a w także ministrów rządu udało się zapobiec dostania się – być może „w obce ręce” tej jakże ważnej dla całej Polski spółki.
Wskazywał na to również były starosta Piotr Bąk, który również podkreślił, że to sukces nie tylko lokalnej społeczności. Piotr Bąk przestrzegł jednak, żeby nie uważać sprawy za zakończoną.
Piotr Bąk: Już dwukrotnie była próba wystawienia na giełdę Polskich Kolei Linowych (PKL) i ufundowania nam tu obcego, nieznanego monopolisty. I żeby ten trzeci raz nie miał miejsca, trzeba podjąć takie działania, które to zabezpieczą. I wydaje mi się, że należałoby wykorzystać te deklaracje, który składał Zarząd Województwa Małopolskiego i nakłaniać do tego zarząd i wspierać go w tym kierunku, żeby doprowadzić do rozproszenia tych akcji jeżeli chodzi o własność spółki nie wśród konkurencyjnych jednostek gospodarczych, tylko wśród podmiotów publicznych. I wtedy, gdyby jeden z tych podmiotów, tak jak w tej chwili PFR jest dominujący, wpadł po raz trzeci na ten pomysł, byłoby łatwiej to zatrzymać.
Obecny starosta, Andrzej Skupień zapewnił, że taki pomysł był rozważany i na pewno do rozmów w tej sprawie samorządy powrócą.
Z kolei wicestarosta, Wawrzyniec Bystrzycki, który także zgodził się ze stanowiskiem radnego Bąka, zauważył, że obecna sytuacja jest inna niż ta w 2013 roku.
Wawrzyniec Bystrzycki: Ponieważ gmina Miasto Zakopane pozyskało bardzo duży majątek w postaci polskich Tatr, my również mamy podpisane umowy na nasze nieruchomości z Polskimi Kolejami Linowymi, czyli budynek Wandy, Jasny Pałac, Park pod Gubałówką i oczywiście wsparcie Zarządu Województwa Małopolskiego – pozwalają na to i śmiem tą samą odpowiedzialnością twierdzić, że nawet możemy przejąć pakiet większościowy.