Podpalenie w Zakopanem. Sąd umorzył sprawę i skierował 36-latkę na leczenie psychiatryczne
Sąd umarza sprawę podpalenia w Zakopanem. Kobieta trafi do zamkniętego zakładu psychiatrycznego.

Szacowany czas czytania: 00:44
Podpalenie w Zakopanem umorzone. Co ze sprawczynią?
Sąd Okręgowy w Nowym Sączu umorzył postępowanie wobec 36-letniej kobiety podejrzanej o podpalenie budynku w Zakopanem i usiłowanie zabójstwa czterech osób. Jednocześnie zdecydowano o zastosowaniu środka zabezpieczającego – umieszczeniu jej w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym.
Do zdarzenia doszło 30 marca ubiegłego roku. Kobieta rozlała benzynę przy wejściu do drewnianego budynku i podpaliła drzwi. Ogień szybko się rozprzestrzenił, odcinając drogę ucieczki czterem osobom znajdującym się w środku. Dzięki szybkiej akcji strażaków wszyscy zostali bezpiecznie ewakuowani.
W trakcie śledztwa biegli psychiatrzy uznali, że podejrzana w chwili czynu była niepoczytalna – nie była w stanie rozumieć jego znaczenia ani kierować swoim postępowaniem. Wskazali też na wysokie ryzyko powtórzenia podobnych zachowań, dlatego sąd zdecydował o jej leczeniu w warunkach zamkniętych.