Podsumowanie pierwszego tygodnia ferii. Tatrzańska Izba Gospodarcza o ilości noclegów
Zdaniem Karola Wagnera z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej w pierwszym tygodniu ferii, na Podhalu zajętych było około 45 procent miejsc noclegowych.

Szacowany czas czytania: 03:11
Podsumowanie pierwszego tygodnia ferii. Tatrzańska Izba Gospodarcza o ilości noclegów
Znacznie przybywało turystów na krótkie weekendowe pobyty. W miniony weekend na taki pobyt zarezerwowano 80 procent miejsc noclegowych.
Obłożenie nie osiągnie już stu procent
– zauważa Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej.
Karol Wagner: Świat się zmienia i już nie będziemy mieli stu procent obłożenia, bo mamy kilkaset miejsc noclegowych więcej, każdego roku. Od 2019 mamy kilka tysięcy miejsc noclegowych więcej. W związku z tym choćby nadpodaż, czyli zwiększona ilość miejsc noclegowych, wyprzedza popyt, który ewidentnie trochę słabnie. Część gości – zagranicą, także pod palemką, bo nie wszyscy Polacy lubią na nartach jeździć, a część wybrała też w tym roku inne góry. Bo w zeszłym roku to do nas lokował się ruch turystyczny, bo my jesteśmy najwyżej, mieliśmy śnieg. No nie było pięknie, ale było bezpiecznie i komfortowo na nartach. Gdzie indziej w Polsce było z tym dużo gorzej. W tym roku mamy śnieg od granicy ukraińskiej aż do niemieckiej, wszystkie polskie góry zaśnieżone. Mało tego, na nartach można jeździć pod Szczecinem, pod Olsztynem, pod Bełchatowem. Wszystkie te wyciągi działają.
W nadchodzącym tygodniu nastąpił znaczny wzrost rezerwacji i szacuje się go na 60 procent. Na pewno większość miejsc noclegowych będą miały zajęte obiekty nowoczesne, które dbają o wygląd pokoi i reklamę w social mediach. Notuje się wzrost zainteresowania pobytami turnusowymi.
Wraca się do tego, co było kiedyś i z czego kiedyś się śmiano
– wskazuje Karol Wagner.
Karol Wagner: Bo dzisiaj nie chodzi o to, że ma mi być przyjemnie w tym pokoju – oczywiście to jest istotne – ale ja muszę zrobić zdjęcie tego pokoju na social media i go pokazać. Że on jest luksusowy, że on jest modny. Równocześnie do tego szukają też pakietu. Kiedyś, jeszcze przed covidem, mieliśmy odwrót, mieliśmy taki hejt na takie komunistyczne turnusowanie, że ferie „sobota-sobota”, trzy posiłki dziennie, popielniczka na korytarzu, żeby wypalić i wspólny pokój telewizyjny. Z tego się śmiano. Dzisiaj do tego się wraca. Dzisiaj nie tylko wraca się do tego, że jednak turnusowość, ale wraca się do tego, że to jest pakiet. Że to są dwa albo trzy posiłki. Trzy to rzadko, bo dużo drożej. Ale wraca się do tego, że jest wspólne miejsce, gdzie się ogląda meczyk, gdzie się socjalizuje z resztą mieszkańców tego obiektu.
Młode pokolenie tzw. 30+ oczekuje również usług dodatkowych, które w odległych czasach serwowano w domach wczasowych.
Młodsze pokolenia poszukują m.in rzeczy tożsamych dla regionu
– zaznacza Karol Wagner.
Karol Wagner: Żeby ktoś się zajął dziećmi. Nie tylko je pilnował, żeby się nie połamały na sali zabaw, ale żeby były jakieś fajne formy animacji, żeby było ognisko, żeby był wieczór z gwiazdą albo muzyka na żywo, żeby było spotkanie z jakimś sportowcem lokalnym – tego typu rzeczy. Rzeczy autentyczne, rzeczy tożsame dla tego regionu przez te młodsze pokolenia, które myślą tymi kategoriami, są bardzo poszukiwane. A jeśli wszystko zamknięte jeszcze w jednej fakturze, na jednym rachunku minimalizuje się albo co najmniej optymalizuje koszty całego wyjazdu. Bo już nie trzeba chodzić z rodziną co chwilę w przestrzeń Krupówek i za to zapłacić, za to zapłacić, za to zapłacić. Siedzi się w jednym obiekcie – to jest poszukiwane.
Okres świąteczny i wysoka frekwencja na Podhalu. Obłożenie rekordowe, a jakie będą ferie?