Radio Alex 105.2 FM Zakopane

Pogoda na Podhalu: Mamy wiosnę zimą

 

Pogoda: Zima przeniosła się w góry, w całym naszym regionie panują wiosenne niemalże wiosenne warunki

Przyroda zaczyna budzić się do życia. W nadchodzące dni możemy bardziej spodziewać się słońca niż opadów śniegu.

Paweł Parzuchowski: Średnia temperatura pierwszych 12 dni lutego przekroczyła 4 stopnie Celsjusza. To jest o ponad 7 więcej niż zwykle o tej porze roku. Jakby tak porównać do średniej miesięcznej, to tak naprawdę jest adekwatna do średniej pierwszej połowy kwietnia zazwyczaj. Jeśli chodzi o Zakopane i zupełny brak śniegu, to zdarzyło się tak naprawdę w pięciu latach. W naszym stuleciu zima przeniosła się wysoko w górę. Na Kasprowym Wierchu leży 115 centymetrów śniegu. Tam temperatura spada do prawie minus 10 stopni, więc można powiedzieć, że warunki są prawdziwie zimowe. Na Hali Gąsienicowej leży 80 centymetrów i nieco poniżej mamy tą granicę zimy. Teraz pogoda będzie bardziej spokojna. Czeka nas nawet kilka dni ze słońcem, czego dawno nie było. Temperatura tylko dziś i jutro będzie nocami troszkę zimowa, może spadać poniżej zera. Mamy opady śniegu przelotne. Natomiast już od jutra powoli znowu będzie się ocieplać. Jeśli temperatura będzie przekraczać 5, może miejscami nawet 10 stopni.

Radio Alex: Które to dni będą ze słońcem?

Paweł Parzuchowski: Prawdopodobnie środa, czwartek, może piątek. Takie mamy szansę na tę chwilę. I oby się sprawdziły, bo dawno tego słońca nie widzieliśmy.

Radio Alex: A co z weekendem? Czy można się wybrać chociażby na spacer?

Paweł Parzuchowski: Myślę, że każda pogoda jest dobra na spacer, jeżeli jesteśmy dobrze przygotowani na tę okoliczność. Możemy się spodziewać przelotnych, niedużych opadów deszczu, deszczu ze śniegiem, temperatury około 5 stopni nocami i być może czasami przymrozków, ale bez jakichś gwałtownych zmian, wiatrów itd.

Radio Alex: To rzeczywiście wygląda na wiosnę, bo pojawiły się już pierwsze krokusy, a nawet – jak Pan sam zaobserwował – inne kwiatki.

Paweł Parzuchowski: Faktycznie mamy doniesienia o krokusach, co może nie dziwić, bo przy braku pokrywy śnieżnej to jest naturalne zjawisko. Ale lepiężniki, które pojawiły się na drodze pod Reglami czy chociażby w Kościelisku, są wyjątkowo wcześnie i tak naprawdę nie obserwowałem ich o tej porze roku. Zwykle przy dobrych okolicznościach pojawiają się w marcu, kwietniu. W tej chwili mamy pierwszą dekadę lutego i one już się pojawiły. Czyli niestety to są takie wczesne objawy wiosny. Jeżeli przyjdzie potem załamanie pogody, bardzo zimowe warunki, może natura troszeczkę zapłacić za to.

Z Pawłem Parzuchowskim kierownikiem stacji meteorologicznej w Zakopanem rozmawiała Beata Denis-Jastrzębska.

Czytaj także: