Pogoda w Tatrach. Co nas czeka? Śnieg i mróz – mówi meteorolog
Przed nami diametralna zmiana pogody. Dziś czekają nas opady deszczu, deszczu ze śniegiem i przejściowo mokrego śniegu, okresami o natężeniu umiarkowanym oraz silnym.

Szacowany czas czytania: 02:33
Pogoda w Tatrach
Z kierownikiem stacji meteorologicznej w Zakopanem Pawłem Parzuchowskim rozmawiała reporterka Radia Alex Beata Denis-Jastrzębska.
Paweł Parzuchowski: Początek tygodnia przyniesie nam duże zmiany, a właściwie znaczące ochłodzenie. W poniedziałek przed nami chłodny front atmosferyczny. Intensywne opady deszczu będą stopniowo przechodziły wieczorem i w nocy w śnieg. No i już w nocy z poniedziałku na wtorek temperatura spadnie lekko poniżej zera. Pojawią nam się białe krajobrazy nie tylko w górach, ale też w całym naszym rejonie Podtatrza. Zobaczymy, ile tego śniegu spadnie. Prognozy mówią o kilku centymetrach. Pewnie nie będzie to znacząca ilość, ale to już będzie taka zapowiedź zimy, tego co nas czeka w najbliższych miesiącach.
We wtorek jeszcze będą występowały przelotne opady śniegu, natomiast coraz śmielej będzie wyglądało zza chmur słońce, natomiast będzie bardzo chłodno. Temperatura ledwo zbliży się tutaj pod Tatrami do zera, a nocą z wtorku na środę wystąpi już taki pokaźny mróz. Temperatura miejscami spadnie w okolice minus 10 stopni, zwłaszcza tam, gdzie pokrywa śnieżna się utrzyma, to wypromieniowanie ciepła będzie większe, więc spadek temperatury wyraźny. No i faktycznie na Orawie w tych takich naszych słynnych nazwiskach to wartości mogą być naprawdę bardzo niskie. Środa raczej słoneczna, choć nadal chłodno. Temperatura tutaj w Zakopanem około 0-2 stopni w ciągu dnia.
Kolejna noc środy na czwartek również mroźna. Znów okolice minus 7, być może minus 10 stopni. W czwartek zaczyna się ponownie pogoda powoli zmieniać, pojawi się więcej chmur, ale jeszcze nie powinno padać.
Kolejny front atmosferyczny przejdzie nad Podhalem pod koniec tygodnia. Czy zima zostanie z nami na dłużej?
Paweł Parzuchowski: Według obecnych prognoz w piątek i w sobotę czeka nas kolejny front atmosferyczny. Prawdopodobnie najpierw zacznie padać deszcz, po czym znów przejdzie on w opady śniegu i znów być może przyrost pokrywy śnieżnej będzie większy niż do tej pory. Temperatura w sobotę w niedzielę znów lekko spadnie i taki czeka nas weekend ze zmienną pogodą. Raczej spodziewamy się bardziej zimowych niż jesiennych warunków.
Radio Alex: Czy to znaczy, że zima już zawita na dłużej?
Paweł Parzuchowski: Zobaczymy. Różne są prognozy sezonowe. Według takich długoterminowych prognoz najbliższa zima ma być w okolicach normy termicznej. Daje nam to nadzieję na taką normalną zimę, do jakiej jesteśmy przyzwyczajeni w górach, czyli na większą ilość opadów śniegu, na więcej dni z pokrywą śnieżną. No i na te mrozy w grudniu, styczniu, w lutym. Zobaczymy, czy to się sprawdzi. Natomiast wydaje mi się, że mamy dużo większe szanse niż w ciągu ostatnich dwóch lat, kiedy zimy były bardzo słabe, można powiedzieć.
źródło: meteo.imgw.pl
