Polregio: coraz więcej ludzi skarży się na rozkład jazdy i ciągłe spóźnienia pociągów
Codziennie rano dziesiątki osób dojeżdża pociągami Polregio do Zakopanego. Pracownicy chcieliby dojechać do pracy na czas. Niestety, choć często wstają bardzo wcześnie rano pociągi, którymi dojeżdżają pod Giewont notorycznie się spóźniają, a rozkład jazdy nie jest dostosowany do ich potrzeb.

Szacowany czas czytania: 02:03
Polregio nie są dostosowane do potrzeb pasażerów
Rozkłady jazdy pociągów Polregio zmienia się co kwartał, jednak nigdy nie uwzględnia się w nim potrzeb osób, które najczęściej z nich korzystają – dojeżdżających do pracy z biletami miesięcznymi. Rozmawialiśmy z Magdaleną Rapacz i Marią Włodarczyk.
Radio Alex: Jak często Pani dojeżdża do pracy?
Co drugi dzień, rzadko codziennie. Ale dla mnie to jest za późno, bo ja powinnam być w pracy na 6:30.
Radio Alex: Skąd Pani dojeżdża?
Rokiciny podhalańskie, więc jest to kawał drogi. A jeszcze tutaj idę dwa kilometry do góry.
Radio Alex: Jak się dojeżdża pociągiem do pracy?
Zdarza się, że mamy co najmniej dziesięciominutowe opóźnienie, bo musimy przepuścić Intercity, który jedzie skądś tam z Polski do Zakopanego. Dzisiaj było tak, że 5:39 powinnam jechać ja, a jechało Intercity. My czekamy 13 minut zanim pojedziemy. I przyjechaliśmy z opóźnieniem, więc ile kierowniczka moja będzie miała jeszcze cierpliwości, że ja się spóźniam.

Promocja Polregio dla dzieci i młodzieży
W czasie wakacji i ferii pociągi są oblężone przez turystów – ich skład jednak pozostaje niezmienny.
Pociąg odjeżdża na przykład za minutę 16:00, my mamy pracę do 16:00, a ja muszę jeszcze z Kościeliskiej tutaj dojechać. No to jak? Jestem prawie za dziesięć 5:00. Ja muszę zostać dłużej też w pracy, żebym nie czekała tutaj. Bo jak są mrozy, to jednak nie jest to fajnie stać przy pociągu. Czasem otwierają wcześniej, nie zawsze.
Radio Alex: To jest dosyć krótki skład, a teraz są ferie. Ja tu widzę, że dużo wycieczek jeździ tym pociągiem.
Teraz w ferie Polregio zrobiło promocję dla młodzieży szkolnej z okazji ferii za złotówkę. Wczoraj dobrze, że przyszłyśmy z koleżankami tak z 20 minut wcześniej, bo później po prostu się stoi do Rokicin, do Rabki się stoi godzina czasu.
Obie kobiety napisały pisma w tej sprawie również do Polregio. Z rzecznikiem firmy próbowała skontaktować się nasza reporterka – do połowy lutego przebywa on na urlopie.

Po blisko 20 latach na odcinek Chabówka – Rabka Zaryte powróciły pociągi