Południowa obwodnica Nowego Targu. Według nowego wariantu przebiegnie kilka metrów od mieszkań…
W jednym z najnowszych wariantów południowa obwodnica Nowego Targu, a konkretne planowany zjazd w kierunku ul. Szaflarskiej będzie przebiegała koło działki, na której planowana jest budowa dwóch bloków z garażami podziemnymi.

Szacowany czas czytania: 02:07
Południowa obwodnica Nowego Targu. Nowy wariant zakłada jej przebieg tuż przy blokach…
Nowy wariant, który zdaniem inwestora nieco wykracza poza tereny zarezerwowane pod budowę obwodnicy znajdzie się w odległości zaledwie czterech metrów od planowanych inwestycji mieszkaniowych. Mówi Tomasz Słowakiewicz, przedstawiciel inwestora chcącego wznieść mieszkania w Nowym Targu.
Radio Alex: Ten teren zarezerwowany na tę obwodnicę, czyli ta stara granica – ona i tak była dosyć blisko pańskiej inwestycji.
Tomasz Słowakiewicz: Tak, w którymś momencie graniczyliśmy ze sobą. Tam nie projektowaliśmy bloków, odsunęliśmy się, mieliśmy 20 metrów od autostrady, uzyskaliśmy pozwolenia i zamierzaliśmy w przyszłym roku zacząć budować. Natomiast w obecnej sytuacji wiem, że nie będę w stanie odebrać takich budynków poprzez natężenie hałasu, liczby pojazdów zjeżdżających, odległości od dróg nie będą mogły być zachowane. Tak, że dziś jesteśmy w małej kolizji.
Przedstawiciel inwestora złożył wniosek do Rady Miasta Nowego Targu z informacją o tej sytuacji i propozycją jej rozwiązania. Chętniej niż odszkodowanie widziałby przyznanie nowych terenów pod swoją inwestycję.
Tomasz Słowakiewicz: Liczę, że miasto się odezwie do mnie, mam jakieś pomysły. Ja rozumiem, że droga się nie odsunie. Pewnie będę się musiał odsunąć ja, co się będzie wiązało z wykupieniem przeze mnie nowych gruntów, nowych pozwoleń, przebudowy budynków, potężnych kosztów, Ale powiedzmy, że sobie z tym spółka poradzi, jeśli będziemy mieć w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego odpowiednie zapisy, więc to będzie znowu wymagało zmiany. No, ale takie są następstwa. Wchodzi droga, wszystko zmienia. Nie chcemy od wyciągnąć odszkodowania na siłę, nic z tych rzeczy. Wolimy usiąść z radnymi, zmienić plan i wyjść jakoś z opresji, żeby byli wszyscy zadowoleni. Zarówno GDDKiA, jak i miasto, jak i inwestor.
To nie my powinniśmy być adresatem tego wniosku – komentuje roszczenia przedstawiciela inwestora, Maciej Tokarz, nowotarski radny.
Maciej Tokarz: Miasto za to w żaden sposób nie odpowiada, że doszło do takiej sytuacji. Ewentualnie tylko Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad i ewentualnie Starostwo Powiatowe mogłyby być adresatami jakichś roszczeń. Wobec tego na pewno miasto nic nie będzie negocjować.