Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Powoli pokazują się oscypki i bundz, ale na bryndzę trzeba będzie jeszcze zaczekać

Owce ruszyły na hale, niektóre nawet w asyście tysięcy turystów. W bacówkach powoli rozpoczyna się wyrób oscypków i bundzu, ale na bryndzę, którą robi się właśnie z bundzu będziemy musieli jeszcze zaczekać.

fot. muzeumoscypka.pl

Szacowany czas czytania: 01:42

Oscypki – jak poznać te prawdziwe?

O lokalnych specjałach rozmawiamy z Agnieszką Epler, kulinarną blogerką znaną jako Lady Kitchen.

Lady Kitchen: Bryndza to jest zmielony bundz. Niektórzy mielą tylko z solą – i taka jest najlepsza – niektórzy mielą też z masłem. Oczywiście mamy też geniuszy, którzy mielą z margaryną i to poznać…

Radio Alex: I ma chyba inny smak..

Lady Kitchen: Nie no, w ogóle inny kolor, taki żółty się robi. Ale moja ulubiona bryndza to jest ta, która spędza na szałasie trochę czasu, czyli bundz siedzi sobie na szałasie, tam dojrzewa, a potem jest zmielony i ona jest najlepsza dla mnie przynajmniej, jest taka ostra, wyrazista w smaku.

Jeszcze nie wszystkie bacówki są otwarte, ale w niektórych można już kupić ten najprawdziwszy oscypek:

Radio Alex:  Jak można poznać prawdziwy oscypek? Bo ciągle o tym mówimy właściwie, ale ciągle zdarzają się podróbki…

Lady Kitchen: Podróbek jest coraz więcej, dlatego, że wiemy ile jedna owca mleka daje – na jeden oscypek to jest 6-8 litrów mleka, więc jest za mało mleka, a za dużo oscypków. Prawdziwy oscypek dla mnie powinien kosztować te sławetne miliony, bo to jest ta – pomijam ilość pracy włożonej – ale to jest też ta cała otoczka. Po czym poznajemy? Przede wszystkim prawdziwe oscypki są od maja do połowy października. Jeżeli ktoś sprzedaje oscypki z wielkim napisem, z certyfikatem w styczniu, to na pewno to nie są oscypki. Jest wrzecionowaty, ma twardą taką skórkę, błyszczącą, jest lekko czasem popękany i on się nie psuje. On będzie obsychał, zrobi się jak parmezan. Teraz jak rozmawiamy z bacami przy okazji, to każdy ma swój ideał oscypka i wszystkie głosy mówią, że prawdziwy oscypek dla nich – to jest ten, który był kiedyś, czyli nie mieszany z krowim mlekiem.

Autorka: Beata Denis-Jastrzębska

REKLAMA