Pożar w Rabce-Zdroju: Policjant wyniósł z zadymionego mieszkania mężczyznę
Jak już wiecie z Radia Alex w Rabce Zdroju - nad ranem wybuchł pożar w jednym z mieszkań, w bloku na ul. Orkana. Niestety, jedna z trzech osób znajdujących się w mieszkaniu zmarła. To 81-letnia kobieta.

Szacowany czas czytania: 01:28
Pożar w Rabce-Zdroju: Policjant wyniósł z zadymionego mieszkania mężczyznę
Ofiar mogłoby być więcej gdyby nie postawa policjanta, który wraz ze swoją koleżanką z patrolu pojawił się pierwszy na miejscu zdarzenia.
Mimo zagrożenia własnego życia, mundurowy wyniósł mężczyznę z zadymionego mieszkania i podjął dalszą akcję ratunkową dopóki na miejscu nie pojawili się strażacy.
Ratując życie innych, policjant sam ucierpiał i trafił do szpitala. Jego stan określany jest jednak jako stabilny. Dumy z postawy stróża prawa, nie kryją jego koledzy z jednostki. Mówi Łukasz Burek, oficer prasowy nowotarskiej policji.
Łukasz Burek: Jesteśmy dumni z naszego policjanta, że podjął się takiej czynności. Wiadomo, że oczywiście jeżeli chodzi do pożarów w takich pomieszczeniach jak blok, czy też dom mieszkalny albo też inne pomieszczenie zamknięte – ten gaz, który się wydobywa podczas spalania produktów, również ten dym, który się tam znajduje, jest bardzo gęsty, jest czarny, jest duszący, więc wejście do tego pomieszczenia, przełamanie własnej bariery o ochronie własnego zdrowia i życia naprawdę wymaga dużego poświęcenia, zaangażowania w służbę. Też podjęcie się takiej czynności – wyniesienie tego mężczyzny, pomoc w zejściu temu mężczyźnie do niższego położenia w tym budynku, gdzie została udzielona pomoc i próba podejścia po raz kolejny, mimo tego, że to zadymienie cały czas narasta i temperatura również wzrasta, takich przypadkach – naprawdę wymaga dużego bohaterstwa. Wobec tego całego zdarzenia i postawy służby tego policjanta – pomimo braku odpowiedniego wyposażenia, ochrony dróg oddechowych podjął się tego wyzwania, żeby ratować ludzkie życie.