Pracowity weekend dla ratowników TOPR. Udzielili pomocy 22 osobom
Piękna, słoneczna pogoda oraz świąteczny weekend majowy przyciągnęły w Tatry wielu turystów. Nie wszyscy dostosowali trasy do swoich możliwości, mimo ostrzeżeń o wymagających, zimowych warunkach w wyższych partiach gór. Szczęśliwie w tym czasie nie doszło do poważnych upadków z wysokości, m.in. dzięki szybkiej i profesjonalnej pomocy ratowników TOPR.

Szacowany czas czytania: 01:51
Ratownicy TOPR mieli pełne ręce roboty
W weekend majowy udzielono pomocy 22 osobom
– informują ratownicy TOPR.
I tak 1 maja rano, około godziny 10.44 do centrali zadzwonił samotny turysta, który utknął w stromym, śnieżno-trawiasto-skalnym terenie w rejonie wierzchołka Wielkiej Turni.
Po dotarciu na miejsce stwierdzono, że mężczyzna, bez odpowiedniego sprzętu, znajduje się w eksponowanym miejscu wymagającym użycia technik linowych. Ratownicy przygotowali stanowisko asekuracyjne, z którego opuszczono jednego z nich. Po zabezpieczeniu turysty przed upadkiem został on wciągnięty w trójkącie ewakuacyjnym na pokład śmigłowca i przetransportowany do Zakopanego
– informują ratownicy.
Kolejne zgłoszenia dotyczyły przeróżnych kontuzji, urazów. Było także zgłoszenie od dwójki młodych turystów, którzy utknęli na zamkniętym szlaku w rejonie Świstowej Kopy. Nieprzygotowani sprzętowo i kondycyjnie zostali sprowadzeni do Morskiego Oka, a następnie przewiezieni samochodem do Palenicy Białczańskiej. Działania zakończono po około pięciu godzinach od zgłoszenia. Podobne zgłoszenie dotyczyło dwóch osób, które nie poradziły sobie z zejściem z Kasprowego Wierchu na Halę Gąsienicową.
2 maja pierwsze zgłoszenie do TOPR-u napłynęło przed godziną 12, a dotyczyło kobiety z objawami wyczerpania, biegunki i wymiotów. Turystka została przetransportowana do Palenicy Białczańskiej, a następnie na własną prośbę kontynuowała podróż własnym transportem. Chwilę później do ratownika dyżurnego w Dolinie Pięciu Stawów zgłosił się mężczyzna z zaburzeniami widzenia. Podejrzewano odwarstwienie siatkówki w lewym oku. Po konsultacji medycznej podjęto decyzję o pilnej ewakuacji śmigłowcem do szpitala w Krakowie.
Przypominamy, że mimo wysokich temperatur w niższych partiach gór, w wyższych rejonach Tatr nadal panują warunki zimowe. Wciąż obserwowane są przypadki wchodzenia w eksponowany teren bez raków, czekana i kasku. Upadki na twardym, zmrożonym śniegu są szczególnie niebezpieczne. W wielu miejscach spod śniegu odsłaniają się skały i kosodrzewina. Zapowiadane ochłodzenie spowoduje ponowne zamarznięcie pokrywy śnieżnej. Należy zachować ostrożność i nie przeceniać swoich możliwości
– apelują ratownicy.
Zobaczcie zdjęcia (fot. T.Florek, Ł.Migiel, M.Mikiewicz, T.Sikora, Sz.Rzankowski / TOPR)






