Prawdziwy atak zimy i prognozy na ten tydzień
Wczoraj (24.11) rano w Zakopanem temperatura spadła do -12 stopni, a pokrywa śnieżna na Równi Krupowej wyniosła 34 cm śniegu. To prawie o 10 cm więcej niż w wyższych partiach Tatr. Taka anomalia zdarza się niezwykle rzadko.

Szacowany czas czytania: 03:32
Atak zimy za nami, a kolejne dni?
O pogodę na najbliższe dni pytamy Pawła Parzuchowskiego, kierownika stacji meteorologicznej w Zakopanem.
Paweł Parzuchowski: Rzadko się zdarza, żeby wyżej w górach było mniej śniegu niż w Zakopanem. Tak naprawdę nie pamiętam takiej sytuacji. Natomiast wszystko przez to, że w czasie opadów mocno wiało i ten śnieg eksponował, depozytował się w źlebach. Na to też trzeba będzie zwrócić uwagę w ciągu całej zimy. No, jeżeli tego śniegu będzie tam bardzo dużo, będzie to stanowiło zagrożenie lawinowe. Ten atak zimy nie jest niczym nadzwyczajnym o tej porze roku, chociaż ostatnie lata odzwyczaiły nas nieco od tak wysokiej pokrywy śnieżnej. Ale rok temu w Zakopanem o tej porze leżało 7-8 cm śniegu. Więcej śniegu w listopadzie niż obecnie zanotowano ostatnio 18 lat temu. W roku 2007 w Zakopanem 17 listopada leżało 48 centymetrów, jeszcze więcej w połowie października 2009 – 59. No to ten aktualny wynik nie robi dużego wrażenia i mocno odbiega od tego sprzed lat. Natomiast taka rekordowa grubość pokrywy śnieżnej w listopadzie to w Zakopanem 61 centymetrów, w roku 1952 i 60 cm w 1999.
W ciągu nadchodzącego tygodnia, zdaniem kierownika stacji meteorologicznej w Zakopanem, mimo wiatru halnego i następujących po nim opadów deszczu pokrywa śnieżna powinna się utrzymać. Pod koniec tygodnia pojawi się inwersja. W górach słońce w dolinach mogą zalegać mgły.
Paweł Parzuchowski: O poranku pojawiły się takie chmury średnie, soczewkowate altocumulus lenticularis. To już zwiastowało nam ocieplenie. Natomiast później zaobserwowaliśmy również wał chmur nad Tatrami. Zaczęły się podmuchy wiatru halnego na Kasprowym około południa, przekraczały 120 kilometrów na godzinę. (…) Od wtorku czeka nas kolejne uderzenie, można powiedzieć niżu śródziemnomorskiego, czyli dwa dni z opadami. Niestety we wtorek będzie to deszcz, ponieważ będziemy w tym ciepłym wycinku niżu. Tutaj w Zakopanem i na Podhalu przeważać będą zdecydowanie opady deszczu, natomiast wysoko w Tatrach śniegu. No tam jeszcze dodatkowo te 20,30 centymetrów może spaść, więc ta dysproporcja między Podhalem a Tatrami się wyrówna. Natomiast w środę znów ochłodzi się, niż przesunie się na północny wschód i sprowadzi do nas znów chłodniejsze powietrze. Tak więc opady deszczu zamienią się w śnieg i troszeczkę nam tego śniegu dopada w niższych rejonach. Pojawi się znów temperatura ujemna.
W środę temperatura już na Podhalu w ciągu dnia nie przekroczy zera, natomiast w czwartek stopniowa poprawa pogody, raczej bez opadów. Temperatura również dosyć niska, poniżej zera. No i noce. Te dwie noce ze środy na czwartek i czwartku na piątek znów bardzo mroźne. Lokalnie kilkanaście stopni poniżej zera, zwłaszcza w kotlinach i zagłębieniach terenu. Natomiast pod koniec tygodnia wygląda na to, że napłynie do nas znacznie cieplejsze powietrze. Pojawi się inwersja. Tak więc w Tatrach temperatura wzrośnie do wartości dodatnich, ale tam mamy szansę na sporo słonecznych chwil. Natomiast w kotlinach mogą utrzymywać się mgły i zwłaszcza nocami spory mróz. No ale zobaczymy. Być może i w niższych terenach nam się przejaśni.
Tym razem nasz dyżurny synoptyk przygotował prognozę pogody dla Białki Tatrzańskiej.
Paweł Parzuchowski: W Białce Tatrzańskiej We wtorek i w środę dużo chmur. Tak naprawdę we wtorek popada głównie deszcz. Temperatura nadal jeszcze będzie dodatnia. Natomiast w środę przejdzie on w opady śniegu i temperatura zejdzie w okolicach zera. Potem w czwartek uspokojenie pogody, spadek temperatury, zwłaszcza nocami, do wartości wyraźnie ujemnych. Natomiast pod koniec tygodnia mamy szansę na poprawę pogody. W ciągu nocy temperatura może spadać do minus 8, minus 10 stopni. Natomiast jeżeli pojawi się słońce w ciągu dnia, to ta temperatura będzie odpowiednio wyższa. Mniej więcej od zera do trzech stopni. No i ten koniec tygodnia na razie zapowiada się całkiem przyzwoicie.