Przed laty sasanka, teraz lipy i świerki. Tatrzański Park Narodowy dostrzega wędrówki roślin
W Tatry wędrują nie tylko nie widziane tu do tej pory gatunki zwierząt, jak bobry, które zainstalowały się w okolicach Morskiego Oka, ale również rośliny.

Szacowany czas czytania: 02:12
Tatrzański Park Narodowy dostrzega wędrówki roślin. Kiedyś ze Słowacji dotarła sasanka, teraz migrują kolejne
Jeszcze do lat 40. ubiegłego wieku Słowacy mieli swojego endemicznego kwiatka, który nazwali sasanka słowacka. Okazało się jednak, że sprytna roślinka za nic miała państwową granicę. Mówi Antoni Zięba z Tatrzańskiego Parku Narodowego.
Antoni Zięba: Rośliny, chociaż nie mają nóg, tak jak zwierzęta i wydają się mało mobilne, też się rozprzestrzeniają, też migrują, można by tak to ująć 0 tylko na inne sposoby. Przede wszystkim przez nasiona, które są roznoszone na dalsze odległości w różny sposób, czy to przez wiatr, czy to przy pomocy zwierząt. Jak chodzi o sasankę słowacką, przez pewien czas w historii był to endemit słowacki. Dopóty, dopóki pani doktor Zofia Radwańska-Paryska nie odkryła go jeszcze przed II wojną światową, a opisała już po II wojnie światowej w rejonie Doliny Chochołowskiej, a właściwie w dwóch bocznych dolinkach Wielkich i Małych Koryciskach, tuż przy granicy ze Słowacją, wtedy okazało się, że występuje ona również w Polsce, nie tylko na Słowacji.
Współcześnie, w lasy reglowe zapuszczają się na przykład przydomowe gatunki drzew, takie jak klony czy lipy. Migracji sprzyja ocieplenie klimatu.
Antoni Zięba: Te zmiany, myślę, że mieszkańcy Podhala, Zakopanego, okolic sami pewnie obserwują. Część drzew kojarzymy z ogródków przydomowych, bardziej z Podtatrza, a jak teraz wędrujemy reglami na przykład zakopiańskimi, to zaczynają się one częściej pojawiać w lasach. Myślę, że takim przykładem może być klon zwyczajny. To nie jest jedyny gatunek – obserwujemy też wkraczanie w niższe położenia tatrzańskie, na przykład lipy drobnolistnej, więc te gatunki korzystają z tych zmian klimatycznych i zaczynają się przesuwać. To samo dotyczy tych gatunków z wyższych położeń, kosówka migruje w wyższe położenia. Świerk jest w stanie skiełkować i utrzymać się w wyższych położeniach. Takie rzeczy są pomału obserwowane, przy czym to jest proces długotrwały.
Być może za jakiś czas trzeba będzie wprowadzić zmiany w podręcznikach dotyczące zasięgu pięter roślinności w Tatrach. Na razie pozostaje nam obserwacja przyrody. Z Antonim Ziębą z Tatrzańskiego Parku Narodowego rozmawiała nasza reporterka Beata Denis-Jastrzębska.
