Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Puchar świata w skokach w Zakopanem. Wzruszony Kamil Stoch żegnał się z kibicami [WYPOWIEDZI]

Kacper Tomasiak zajął 11. miejsce w niedzielnym, mocno loteryjnym konkursie indywidualnym Pucharu Świata w skokach narciarskich w Zakopanem. Awansu do drugiej serii swoich ostatnich zawodów tego cyklu na Wielkiej Krokwi nie wywalczył Kamil Stoch, który oficjalnie pożegnał się z kibicami. 

Puchar świata w skokach w Zakopanem
fot. Łukasz Szeląg

Szacowany czas czytania: 04:14

Za nami Puchar świata w skokach w Zakopanem

Niedzielną rywalizację indywidualną na 11. miejscu zakończył Kacper Tomasiak, Maciej Kot był 18., a Paweł Wąsek 23. Wygrał Słoweniec Anze Lanisek, drugi był Austriak Jan Hoerl, a trzeci jego rodak Manuel Fettner. Wszyscy uczestnicy pytani o warunki pogodowe mówili, że to właśnie one rozdawały przysłowiowe karty. W niedzielę mocno sypało, wiatr zmuszał jury do częstego przerywania konkursu.

Jak zawody podsumowali nasi skoczkowie? Mówi Maciej Kot:

Maciej Kot: Na pewno ciężki weekend, szczególnie jeśli chodzi o aurę panującą u nas. Natomiast jak co roku niesamowita atmosfera. Chciałoby się na pewno więcej od swoich skoków, żeby ten poziom był wyższy i miejsce też, natomiast myślę, że nawet z siebie wszystko, bo to też jest dla nas teraz intensywny okres. Najbliższy okres trzeba wykorzystać jak najlepiej, przygotować się, bo przed nami druga część sezonu, walka w Pucharze Świata, mistrzostwa świata w lotach i igrzyska olimpijskie, ważne decyzje. Zobaczymy, poczekamy kto gdzie pojedzie i wtedy będziemy myśleć o planach.

Maciej Kot / fot. Radio Alex

Sporo o warunkach panujących wokół skoczni mówi Dawid Kubacki:

Dawid Kubacki: Troszkę za mną się ten wiaterek kręcił, co było w drugiej serii widać po wielu zawodnikach, że jak nie trafili,  to było po prostu ciężko odlecieć. Padający śnieg nie pomagał i tutaj po prostu było trudno, ale tak w tym sporcie  jest – jak są takie warunki i sam się o tym kiedyś przekonałem – to może być super i może być bardzo źle. Jestem zły po tym dzisiejszym dniu, bo wiedziałem, że mogę dzisiaj tutaj oddać fajne skoki, ale wynik jest na pewno daleki od tego, czego bym oczekiwał. Wiem, co mam robić i po prostu pracuję dalej.

Dawid Kubacki / for. Radio Alex

Oceny skoków swoich podopiecznych podjął się trener Maciej Maciusiak:

Maciej Maciusiak: W bardzo trudnych warunkach skakali, a zaczęło się fajnie właśnie od serii próbnej Davida, który skoczył naprawdę fantastycznie, to był taki normalny skok i dużo pewności mu to dało, a to, co się działo na zawodach widzieliśmy… Ta pierwsza seria kompletnie nie wyszła i Dawidowi i szczególnie Kamilowi, bo tam trzeba było też zaczekać. Oczywiście Kamil też nie był w najlepszej dyspozycji, ale przy tym czuciu jak się czuł, to oddał najlepszy, skok tego weekendu.

Po ceremonii medalowej – łamiącym się głosem i ze łzami w oczach – Kamil Stoch pożegnał się z wszystkimi obecnymi na skoczni i z kibicami. Potem, już spokojnie powiedział m.in. że wprawdzie sportowo inaczej wyobrażał sobie ten dzień, wyniki obu konkursów go zupełnie nie zadowalają, to emocje, jakim został poddany przez wszystkich obecnych na Wielkiej Krokwi odpłaciły mu to z nawiązką – chociaż… niewiele z tych momentów na wybiegu Wielkiej Krokwi nie pamięta.

Kamil Stoch: Emocje wszystkie wypłynęły ze mnie w tym momencie i zaraz po skoku, kiedy spotkałem się z rodziną i żegnając się z kibicami, idąc po prostu po całym wybiegu.. Nie ma takich słów, które by to zobrazowały.

Kamil Stoch / fot. Radio 90

Kibice pytani, czy będą przyjeżdżać w większości mówili, że tak. Posłuchajcie sympatyków skoków:

Teraz pora na Sapporo – te zawody już w najbliższy weekend (16-18’01). Wspólną decyzją trenera Michała Doleżala i Kamila Stocha, zawodnik zakopiańskiego KS Eve-nemet zostaje w Polsce.

Maciej Maciusiak natomiast podał pozostały skład:

Maciej Maciusiak: Do Sapporo, to mogę powiedzieć – zostaje Olek Zniszczoł i Klimek Joniak, dolatuje Maciek Kot, Kacper Tomasiak i Dawid Kubacki. Na Mistrzostwa Świata chcemy zabrać na tą chwilę sześciu, ale to też decyzję taką ostateczną, przekażemy po konkursach w Sapporo. W przypadku Kacpra też jest decyzja podjęta, to już jest rozpisane do końca miesiąca bardzo indywidualnie i Kacper jedzie do Sapporo i na mistrzostw świat w lotach nie jedzie. Na Igrzyska skład też podamy po zawodach w Sapporo.

Wojciech Fortuna, mistrz olimpijski i świata z 1972 roku właśnie z Sapporo uważa, że decyzja duetu Stoch – Doleżal jest słuszna.  A co z pozostałymi skoczkami? Posłuchajcie:

Wspominał też jak to było tuż przed igrzyskami w 1972 roku:

Autorka: Joanna Koczyńska-Chmiel

REKLAMA