Radio Alex 105.2 FM Zakopane

Puchar świata w Zakopanem: Zniszczoł najlepiej z Polaków, wygrana Austriaka Krafta

 

Puchar świata w Zakopanem: Polacy poza pierwszą dziesiątką

Zawody Pucharu świata w Zakopanem wygrał Austriak Kraft.  Najlepszy z Polaków Aleksander  Zniszczoł był w Zakopanem jedenasty, tuż za nim, na  12. pozycji został sklasyfikowany Dawid Kubacki, 17. był Kamil Stoch, 22. Paweł Wąsek, a 29. Piotr Żyła.

Kraft odniósł 37. w karierze, a siódme w tym sezonie, zwycięstwo w konkursie Pucharu Świata i po raz 109. stanął na podium zawodów tego cyklu. Austria triumfowała w klasyfikacji końcowej PolSKI Turnieju.

Niedzielne zawody na Wielkiej Krokwi po raz pierwszy od dość dawna były dla ekipy biało-czerwonych udane. Polacy dobrze wypadli w piątkowych kwalifikacjach, ośmiu awansowało bowiem do pierwszej serii. Ta także była udana, sześciu reprezentantów gospodarzy znalazło się w serii finałowej.

Najlepiej spisał się Zniszczoł, który plasował się na doskonałej czwartej pozycji. Przed nim byli tylko Kraft, drugi Austriak Jan Hoerl i Lanisek. W finale Zniszczoł skoczył jednak słabiej niż w pierwszej próbie, osiągnął tylko 128,5 i był po swoim skoku ósmy. Ostatecznie zajął 11. lokatę, najlepszą w sezonie. Tuż za nim uplasował się Kubacki.

Na progu za bardzo poszedłem do przodu, zwłaszcza na warunki, jakie wtedy panowały. Był wiatr w plecy, zabrakło mi zwyczajnie wysokości, żeby tam jeszcze odlecieć. Technicznie jednak oddałem dwa dobre skoki, to cieszy

– powiedział Zniszczoł po konkursie.

Puchar świata w Zakopanem
Fot. Polski Związek Narciarski

Podium zajęli Austriacy, którzy zdobyli pierwsze miejsce w Polskim Turnieju. Na drugim miejscu uplasowali się Słoweńcy, a na trzecim Niemcy. Polacy zajęli szóstą pozycję.

PolSKI Turniej w Zakopanem został zakończony, a zwycięzcami zostali Austriacy. Prezes PZN potwierdził, że będą prowadzone rozmowy z FIS na temat przyszłości tego cyklu zawodów. Uczestnicy docenili zalety zawodów, w których liczą się nie tylko indywidualne wyniki, ale także punkty zdobywane przez całe drużyny.

/PAP/

Czytaj także: