Ratownicy TOPR – to była wyjątkowo pracowita noc
Noc z 15 na 16 sierpnia okazała się nie mniej pracowita niż poprzedni dzień. Działania ratowników TOPR trwały przez dwanaście godzin.

Szacowany czas czytania: 01:06
Ratownicy TOPR – nocne akcje w górach
W tym czasie udzielono pomocy aż 13 osobom – dokładnie tyle, ile w ciągu dnia w sobotę 15.08
– poinformował Krzysztof Długopolski dyżurny ratownik TOPR.
Na podejściu nad Czarny Staw pod Rysami u jednego z turystów doszło do zatrzymania krążenia. Na Granatach turyści utknęli w trudnym terenie. W okolicach Morskiego Oka ratownicy nieśli również pomoc osobom wyczerpanym, były przypadki urazu kończyn.
Do żadnej z tych akcji nie użyto śmigłowca, ponieważ maszyna nie może latać w nocy. Ograniczenia te wynikają ze względów bezpieczeństwa, specyfiki trudnego terenu wysokogórskiego. Śmigłowiec TOPR kończy swoją pracę o zmierzchu. W każdym z 13 przypadków Toprowcy ruszyli pieszo w góry i jeśli było to konieczne, znosili poszkodowanych na noszach.
Zgodnie z regulaminem Tatrzańskiego Parku Narodowego obowiązuje ścisły zakaz poruszania się po szlakach w nocy. Od 1 marca do 30 listopada nie wolno chodzić po parku od zmierzchu do świtu. Na razie nie wiadomo czy poszkodowani turyści za nieprzestrzeganie regulaminu Parku zostali ukarani mandatem.
W sobotę (15.08) udzielono pomocy również 13 osobom były to głównie zasłabnięcia, zmęczenie odwodnienie i urazy kończyn. Dwa razy do akcji użyto śmigłowca.