Ruszyło Lawinowe Centrum Treningowe na Kalatówkach
W sobotę (17.01) na Kalatówkach ruszyło Lawinowe Centrum Treningowe. Organizatorami dorocznej akcji są m.in. TPN i TOPR.

Szacowany czas czytania: 03:15
Lawinowe Centrum Treningowe – co to takiego?
W takim centrum można przećwiczyć jak należy posługiwać się, tzw. lawinowym ABC. Mówi doświadczony ratownik Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, Tomasz Wojciechowski, pod którego okiem można było i zimowe weekendy można będzie bezpiecznie i praktycznie przećwiczyć zachowanie w przypadku, gdyby wydarzył się wypadek lawinowy:
Tomasz Wojciechowski: Tam można ćwiczyć posługiwanie się detektorem lawinowym. Generalnie ABC lawinowe, detektor, sonda, łopata. Każdy kto przy zagrożeniu lawinowym wybiera się w góry jest rozsądny, ma doświadczenie, wie, że z takich rzeczy koniecznie trzeba korzystać. Może przyjść z własnym detektorem o każdej porze dnia. Ewentualnie, jeżeli takiego detektora i sondy nie posiada, może się pojawić na treningu w weekend. Wtedy od godziny 9:00 do 14:00 jest ktoś, kto mu te rzeczy pożyczy, podpowie, poinformuje jak to wszystko działa.
Dla kogo głównie jest przeznaczone Lawinowe Centrum Treningowe?
Tomasz Wojciechowski: Zostało stworzone z myślą przede wszystkim o tych, którzy brali udział w różnych kursach, starali się swoją wiedzę w tym temacie pogłębić. Natomiast nie mając na co dzień kontaktu z tego typu rzeczami wiadomo, trening czyni mistrza – trzeba od czasu do czasu przyjść, poćwiczyć, przypomnieć sobie różne arkana tych poszukiwań. Żeby nie było sytuacji takiej, że idziemy w góry, zeszła lawina, kogoś zasypała, a my w tym momencie musimy sobie przypominać, jak to się uruchamia i w ogóle co z tym detektorem zrobić.

Postępowanie w przypadku lawiny
Ratownik przypomniał także, że samo posiadanie, a nawet umiejętność posługiwania się lawinowym ABC nie wystarczy.
Tomasz Wojciechowski: Przede wszystkim trzeba robić wszystko, żeby nie znaleźć się w obrębie lawiny, żeby tej lawiny nie wyzwolić, żeby nie wejść w miejsca bardzo niebezpieczne. I przede wszystkim musimy wszystko robić, żeby się nie dać porwać lawinie.
Trzeba ćwiczyć, żeby gdy już do takiego zdarzenia dojdzie , nie marnować czasu…
Tomasz Wojciechowski: Pomiędzy zejściem lawiny a dotarciem profesjonalnych służb także turysta, który brał udział w takim zdarzeniu, a jest na powierzchni, dzwoni do TOPR-u, w naszym przypadku, gdzie indziej do GOPR-u albo do innych służb. Mówi gdzie i co się wydarzyło. Służby w tym czasie zmierzają w miejsce wypadku, a osoby, które są na miejscu, rozpoczynają przy pomocy swoich urządzeń poszukiwania. Wtedy zasypany ma największe szanse na przeżycie.
Tomasz Wojciechowski dodał, że bardzo ważne jest również z kim idziemy na zimową wyprawę idziemy
Tomasz Wojciechowski: Jak sobie dobieramy towarzyszy do wędrówek górskich, to też dobrze z nimi pójść na takie pole lawinowe, żebyśmy wiedzieli, czy oni faktycznie tym sprzętem potrafią się posłużyć. I jeżeli to mnie zasypie, czy oni będą w stanie mnie spod tego śniegu w miarę szybko odnaleźć i wydobyć.

Godziny otwarcia Lawinowego Centrum Treningowego
Weekendowe dyżury na Kalatówkach prowadzone będą w godzinach od godziny 9:00 do godziny 14:00. Można wtedy będzie uzyskać praktyczne wskazówki dotyczące postępowania, skonsultować swoje ćwiczenia oraz wypożyczyć sprzęt niezbędny do lawinowego treningu.
W pozostałe dni tygodnia z pola treningowego mogą również, ale już samodzielnie korzystać osoby posiadające własne lawinowe ABC (detektor, sonda, łopata).
Zarówno te samodzielne jak i te weekendowe z ratownikiem TOPR ćwiczenia i treningi są bezpłatne. Funkcjonowanie Centrum uzależnione jest oczywiście od warunków śniegowych.