Schronisko dla psów w Nowym Targu: Temat wrócił na obradach rady miasta
Ośmiu radnych reprezentujących wszystkie kluby w nowotarskiej radzie miasta - z wyłączeniem Prawa i Sprawiedliwości - podpisało się pod projektem uchwały o zmianie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego „Nowy Targ 8”. Uchwała miała umożliwić, aby w przyszłości, w sąsiedztwie funkcjonującej sortowni odpadów powstało samorządowe schronisko dla psów. Projekt nie znalazł poparcia większości w głosowaniu.

Szacowany czas czytania: 05:30
Schronisko dla psów w Nowym Targu – temat wraca na Radzie Miasta
Schronisko dla psów w Nowym Targu wróciło jako temat kolejnych obrad nowotarskiej Rady Miasta. Przypomnijmy – dotychczas funkcjonująca na terenie miasta instytucja zajmująca się wyłapywaniem bezdomnych zwierząt została zamknięta na wniosek prywatnych właścicieli.
Tłem sprawy były protesty aktywistów prozwierzęcych oraz nieprawidłowości do jakich miało dochodzić na terenie schroniska. W związku z prowadzonym postępowaniem w kolejnych dniach ze stanowiskami pożegnali się powiatowy oraz wojewódzki inspektor weterynarii.
Już wtedy na sesji Rady Miasta Nowy Targ pojawiła się próba włączenia w program obrad punktu poświęconego zmianie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego „Nowy Targ 8” Zakład Utylizacji Odpadów Komunalnych. Wniosek nie został wówczas przyjęty.
Temat powrócił po dwóch miesiącach. Pod tekstem uchwały podpisało się ośmiu radnych ze wszystkich klubów zasiadających w radzie miasta – z wyłączeniem radnych Prawa i Sprawiedliwości. Projekt referował Jan Sięka z klubu Nowy Targ dla Mieszkańców.

Celem projektu było wprowadzenie zmiany, która umożliwiałaby na terenach sąsiadujących z funkcjonującą sortownią odpadów prowadzenie usług publicznych, tj. lokalizacji obiektów służących opiece nad zwierzętami, w tym schroniska dla bezdomnych zwierząt z niezbędną infrastrukturą towarzyszącą.
Referujący tekst uchwały Jan Sięka zaproponował, aby na wskazanym obszarze rozważyć budowę schroniska samorządowego o konstrukcji modułowej, złożonej z zadaszonych kontenerów. Powoływał się przy tym na wizualizacje oraz pracę dyplomową Martyny Zygmańskiej z Uniwersytetetu Artystycznego im. Magdaleny Abakanowicz w Poznaniu:
Jan Sięka: Zaletą tego rozwiązania jest modułowość i możliwość dostosowywania wielkości tego schroniska do liczby psów. Bo była rozmowa na komisji, że możemy zacząć na przykład od – nie wiem – 20, 30, 50 psów. W miarę jeśli będzie zwiększone zapotrzebowanie, możemy zwiększyć ten obiekt, dzięki czemu początkowa inwestycja będzie tańsza dla naszej gminy.
Za koncepcją przemawiać miała także elastyczność z jaką rola przyszłego schroniska mogła ewoluować. Radni dopuszczali bowiem możliwość, żeby utworzone schronisko samorządowe świadczyło usługi wyłącznie dla mieszkańców Nowego Targu lub po podpisaniu stosownych umów – objęło opieką także zwierzęta ze wszystkich chętnych do współpracy i partycypacji kosztowej gmin z obszaru powiatu nowotarskiego oraz tatrzańskiego.
Wśród świadczonych przez utworzoną w przyszłości instytucję wymieniano także m.in. możliwość prowadzenia hotelu dla psów – świadczącego usługi dla osób, które nie mogłyby udać się na urlop ze swoimi czworonogami. Działalność komercyjna miałaby odciążyć budżet miasta w bieżącym utrzymaniu jednostki.

W trakcie dyskusji na sali obrad pojawiły się zdania odmienne. Już wcześniej argumentem przeciwników pomysłu miała być sama lokalizacja – uciążliwa ze względu na swój charakter dla wrażliwych psich nosów. Zdania te zbijał Jan Sięka podkreślając, że Schronisko w Chełmku, do którego już dziś trafiają bezpańskie zwierzęta z terenu miasta umiejscowione jest w podobnym miejscu. „Schronisko dla psów jest działalnością uciążliwą dla sąsiedztwa mieszkalnego dlatego ulokujmy je w terenie, który już dawno postanowiliśmy na taką dzialałność przeznaczyć” – mówił.
Burmistrz Grzegorz Watycha wspomniał, że po rozmowach odbytych z innymi podhalańskimi samorządowcami preferowany kierunek działań w tej sprawie jest inny. Chodzi o przywrócenie do funkcjonowania zamkniętego schroniska na Kokoszkowie:
Grzegorz Watycha: Zamysłem wójtów, burmistrzów z terenu powiatu nowotarskiego i większości też tatrzańskiego jest działanie na rzecz utrzymania tego schroniska jako rozwiązania optymalnego i możliwego do wdrożenia po oczywiście pewnej modernizacji, która by dostosowała te warunki przetrzymywania zwierząt do obecnych przepisów i standardów. I dlatego też zabiegaliśmy o spotkanie w Wojewódzkim Inspektoracie Weterynarii. Takie spotkanie z wojewódzkim lekarzem będzie zorganizowane, też z generalnym, z Głównym Lekarzem Weterynarii, żeby na ten temat rozmawiać i myślę, że w tym kontekście jako optymalne rozwiązanie pod względem też kosztowym jest to do wykonania, z tym że będzie tam oczywiście z ograniczeniem liczebności zwierząt do – nie wiem – 100, 120, ile wyjdzie z zapotrzebowania gmin.
Zdaniem części radnych projekt powinien powrócić do dalszych prac komisji. Bartłomiej Garbacz (przewodniczący klubu Razem Nowy Targ) postulował, aby ustalić status prawny dotychczasowego schroniska na Kokoszkowie, rozważyć zmianę miejsca potencjalnej inwestycji, a wszystkie podejmowane kroki uprzednio przedyskutować w gronie wszystkich zainteresowanych samorządów – celem podjęcia najlepszych wyborów.
„Czego bronicie?” – pytał Maciej Tokarz z klubu Nowy Targ dla Mieszkańców. Radny równocześnie zacznaczał, że przywrócenie dotychczas funkcjonującego schroniska poprzez jego modernizację nie ma szans w świetle aktualnych przepisów:
Maciej Tokarz: Dziesięć hektarów składowiska, otwartego składowiska odpadów. Tego bronicie? Nie ruszajmy tych zapisów, one są dobre, świetne, zróbmy tam wysypisko odpadów? No bo tak to wygląda, tak? Przystępujemy do zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, to w toku tych prac możemy zdecydować, co tam ma być, jakie przeznaczenie tych terenów chcemy widzieć. Ale co teraz, nie ruszajmy tego, bo jest dobre? W tym momencie to jest dobre przeznaczenie tych terenów? No chyba, że rzeczywiście panowie planujecie tam budowę tego wysypiska i wtedy nie ma sensu zmieniać tych przepisów. Więc tak jak mówię: schronisko nie ma racji bytu na Kokoszkowie, bo w tym momencie już żadne organy państwowe nadzoru weterynaryjnego i inne nie pozwolą mu funkcjonować dalej przy tych uchybieniach, jakie tam zostały stwierdzone i jakie nie mogą być naprawione w drodze jakiejś modernizacji, rozbudowy, przebudowy, co jasno państwu udowodniłem, wysyłając wyroki sądów administracyjnych, które mówią jasno o tym, że te przepisy, żeby móc modernizować schronisko, muszą być spełnione, na przykład te odległościowe, tak?
Projekt uchwały nie znalazł poparcia większości radnych i najprawdopodobniej zostanie skierowany do dalszych prac podczas miejskich komisji. „Za” głosowało ośmiu radnych, jeden wsztrzymał się od głosu, dziesięciu było „przeciw”.