Śmieci w Tatrach, to wciąż nierozwiązany problem
W miejscach, gdzie nie ma koszy turyści i tak je zostawiają – alarmują pracownicy Tatrzańskiego Parku Narodowego. Ostatnio góra śmieci wyrosła tuż „pod płotem". Najprawdopodobniej jedna osoba pozostawiał tam worek ze śmieciami, a kolejne dokładały własne. Tak zebrała się spora ilość odpadów.

Szacowany czas czytania: 00:46
Śmieci w Tatrach to niestety nie rzadkość
Jak podkreśla TPN, brak pojemników na śmieci w Tatrach to świadoma decyzja. Odpady przyciągają dzikie zwierzęta. Mniejsze z nich, jak gryzonie czy owady, często giną uwięzione w butelkach. Większe – lisy, łanie czy niedźwiedzie – uczą się kojarzyć zapach odpadków z jedzeniem, tracą lęk przed ludźmi i coraz częściej podchodzą w pobliże szlaków oraz domów. Pożywiając się resztkami, zwierzęta połykają plastik i inne szkodliwe materiały, co może prowadzić do ich śmierci.
Kosze na śmieci w parku wymagałyby specjalnych zabezpieczeń, a nawet wtedy zapach odpadków byłby stale obecny i nadal przyciągałby zwierzęta. Pracownicy TPN przypominają: brak koszy nie jest usprawiedliwieniem dla wyrzucania śmieci gdzie popadnie. Odpady należy zabierać ze sobą i wyrzucać wyłącznie w wyznaczonych miejscach.