Spółka PKL nie wchodzi na giełdę
To informacja, na którą Podhale naprawdę czekało. Polskie Koleje Linowe jednak nie trafią na giełdę. Polski Fundusz Rozwoju wycofał się z planów debiutu PKL po rozmowach z samorządowcami zrzeszonymi w Konwencie Tatrzańskim.

Szacowany czas czytania: 01:25
Spółka PKL poza giełdą
Starosta tatrzański, burmistrz Zakopanego i wójtowie wszystkich gmin powiatu mówili jednym głosem i to przyniosło efekt. Fundusz przyznał wprost, że przy tak ważnych inwestycjach dla regionu potrzebna jest zgoda i spójność z lokalnymi społecznościami.
O PKL na giełdzie i w Sejmie. Mamy stanowisko miasta Zakopane
Choć giełda miała być tylko sposobem na pozyskanie kapitału, a nie sprzedaż spółki, ostatecznie zapadła decyzja o odstąpieniu od tego pomysłu. To bardzo dobra wiadomość dla Podhala- twierdzą samorządowcy, PKL zostaje poza giełdą, a interes regionu został obroniony.
Polski Fundusz Rozwoju, jako właściciel Polskich Kolei Linowych, analizuje różne scenariusze pozyskania kapitału na realizację wieloletniego programu inwestycyjnego PKL. Jedną z rozważanych możliwości był ewentualny debiut giełdowy. PFR od początku podkreślał, że rozważany debiut nie oznacza sprzedaży spółki ani utraty kontroli właścicielskiej przez PFR, a jego celem było zapewnienie stabilnego i długoterminowego finansowania szeregu inwestycji na Podhalu i w Małopolsce.
Pełne wykorzystanie potencjału biznesowego i rozwojowego spółki, a także realizacja projektów inwestycyjnych o takiej skali i znaczeniu dla regionu jest priorytetem dla PFR jako właściciela. Takie strategiczne działania wymagają jednak spójności stanowisk właścicielskich i lokalnych.
W toku prowadzonych rozmów PFR zapoznał się ze stanowiskami wszystkich Stron. W wyniku ich analizy PFR podjął decyzję o odstąpieniu od dalszych prac nad emisją akcji PKL na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Jesteśmy przekonani, że w obecnych uwarunkowaniach jest to rozwiązanie najlepsze dla Spółki, tym samym leży w interesie wszystkich zainteresowanych Stron.