Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Straż pożarna w Zakopanem podsumowała 2025 rok. Ile razy interweniowała?

Miniony rok był bardzo pracowity dla tatrzańskich strażaków. Pomoc nieśli w prawie 1200. zdarzeniach. To o 50 procent więcej niż w poprzednich latach.

Straż pożarna w Zakopanem
Grudniowy pożar na Krupówkach uznawany jest przez zakopiańskich strażaków za najpoważniejsze zdarzenie z ubiegłego roku / fot. FB/KP PSP Zakopane

Szacowany czas czytania: 01:50

Straż pożarna w Zakopanem podsumowała 2025 rok. Odnotowała blisko 1200 interwencji

Najgroźniejszym zdarzeniem był pożar restauracji na Krupówkach, spowodowany wybuchem butli z gazem. Poważnie ucierpiały w nim dwie osoby. Istniało zagrożenie rozprzestrzenienia się pożaru na najbliższe budynki.

Najczęściej pożary wybuchają natomiast z powodu złej eksploatacji kominów. Mówi mł. bryg. Jarosław Kośmiński, pełniący obowiązki komendanta PSP w Zakopanem.

Radio Alex: Jakie są najczęstsze przyczyny pożarów?

Jarosław Kośmiński: Głównymi przyczynami pożarów to są pożary sadzy, czyli nieprawidłowa eksploatacja kominów, nieregularne przeglądy, również wady środków transportu, jak również nieostrożność osób dorosłych. Bardzo często jest nieporządek w kotłowniach czy w różnych innych pomieszczeniach i to właśnie powoduje, że dochodzi do pożaru.

W 2025 roku zdarzyło się też kilka pożarów, których przyczyn nie udało się ustalić. Zanotowano dwa podpalenia. Nowym zarzewiem pożarów okazały się źle użytkowane sauny, których pod Tatrami przybywa coraz więcej.

Jarosław Kośmiński: W zeszłym roku mieliśmy pięć takich pożarów i chciałem właśnie zwrócić uwagę na ten rodzaj pożarów, gdyż mimo że stanowią właśnie zwiększenie atrakcyjności danego hotelu czy pensjonatu, natomiast mogą stanowić duże zagrożenie pożarowe. Szczególnie gdy chodzi o nieostrożność użytkowania takiej sauny przez gości, albo również poprzez awarię instalacji elektrycznej. Dlatego, bo takie piece są przede wszystkim elektryczne.

Coraz częściej też strażacy udzielają pomocy medycznej.

Jarosław Kośmiński: Nasze działania są związane z tym, że przy wezwaniu do Narodowego Zatrzymania Krążenia (NZK) procedury medyczne mówią, że minimalna i liczba osób to powinno być trzy albo cztery, w ogóle dwie karetki. Wiadomo, że nie jest możliwe, żeby dwie karetki jechały do nagłego zatrzymania krążenia. Dlatego ratownicy medyczni tutaj korzystają z naszej pomocy i wzywają nas I pełnimy rolę drugiej karetki.

Straż Pożarna w Małopolsce: w 2025 roku w województwie w pożarach zginęły 22 osoby

Autorka: Beata Denis-Jastrzębska

REKLAMA