Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Strażacy na Babiej Górze. Szli w pełnym umundurowani, by pomóc chorym na nowotwory krwi

 
Strażacy na Babiej Górze
fot. Materiały prasowe

Szacowany czas czytania: 02:28

Strażacy na Babiej Górze

Piąta górska wyprawa strażaków zakończona sukcesem. Ze szczytu Babiej Góry wybrzmiał apel „zostań potencjalnym dawcą szpiku!” Dokładnie 998 strażaków oraz strażaczek z blisko 200 jednostek OSP i PSP zdobyło Babią Górę w pełnym, ważącym około 20 kg umundurowaniu bojowym. Akcja „Strażak na szlaku” ma zwrócić uwagę na to jak trudna i ciężka jest walka z chorobą nowotworową układu krwiotwórczego i jednocześnie pokazać, że wspólnie możemy pomóc pacjentom.

Na trasę mundurowi wyruszyli  po godzinie 4:00 podzieleni na kilkanaście grup, razem z przewodnikami Babiogórskiego Parku Narodowego. Po pokonaniu ponad 10 km dotarli do schroniska PTTK Markowe Szczawiny, gdzie 1180 m n.p.m. prowadzona była akcja rejestracji potencjalnych dawców komórek macierzystych i szpiku.  Pierwsi uczestnicy wyprawy osiągnęli cel – Babią Górę – około godziny 8:00.

To już nasza piąta wyprawa, ale emocje są takie same jak podczas pierwszego wyjścia w góry – ogromne wzruszenie i duma ze społeczności strażackiej. Dziś 998 druhów i druhen zjednoczonych wokół idei dawstwa szpiku ponownie pokazało pacjentom walczącym z nowotworami krwi, że nie są w tym sami. Jestem poruszony tym, że z roku na rok przybywa tych, którzy chcą pomóc, którzy chcą ratować życie, szerząc ideę dawstwa szpiku.

– powiedział na szczycie druh Sławomir Kowalczyk, faktyczny dawca szpiku, inicjator akcji „Strażak na szlaku”

W tegorocznej wyprawie udział wzięli reprezentanci około 200 jednostek z całej Polski. Wspólny cel łączył strażaczki i strażaków, którzy pomimo zmęczenia oraz ogromnego wyzwania pokonywali trasę w dobrych humorach, z uśmiechem i w przekonaniu, że wspólnie mogą nie tylko zdobywać góry, ale i je przenosić. Przez ostatnie 5 lat akcje „Strażaka na szlaku” zgromadziły ponad 2300 uczestników.

Niektórzy przemierzają cały kraj, by dołączyć do wyzwania. Strażacy do tej pory zdobyli Świnicę, Rysy, Śnieżkę oraz podjęli próbę zdobycia Giewontu, którą pokrzyżowała pogoda. Za sprawą wysiłków druhów i druhen z OSP i PSP, do bazy potencjalnych dawców krwiotwórczych komórek macierzystych zarejestrowało się już ponad 6000 osób. Życie to najcenniejszy dar, jaki można podarować drugiej osobie

– mówi uczestnik wyprawy Michał Bałys, strażak PSP w Olkuszu, tata 8-miesięcznego Stasia

Synek Michała, 8-miesięczny Staś, zmaga się z rzadkim, bardzo groźnym typem białaczki. W tej chwili jego życie zależy od nieznanej osoby – dawcy szpiku, którym może się okazać każdy z nas. By zostać potencjalnym bohaterem dla Stasia i innych chorych na nowotwory krwi nie trzeba mieć bojowego umundurowania. Wystarczy chcieć pomóc. Może to zrobić każda ogólnie zdrowa osoba w wieku 18 – 55 lat, która nie jest obciążona znaczną otyłością lub skrajną niedowagą. Pakiet rejestracyjny jest bezpłatny, a pobranie wymazu według dołączonej instrukcji szybkie i bezbolesne.

Zobaczcie zdjęcia z wyprawy (fot. materiały prasowe)

Źródło: materiał prasowy

Czytaj także:

REKLAMA