Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Święta i Sylwester pod Tatrami. Czy turyści znów tłumnie odwiedzą region?

Święta Bożego Narodzenia oraz Sylwester pod Tatrami to tradycyjnie okres wzmożonego ruchu turystycznego. Sprawdzamy jakie w tym roku jest zainteresowanie turystów spędzeniem tego magicznego czasu pod Giewontem.

Sylwester pod Tatrami
Fot. Urząd Miasta Zakopane

Szacowany czas czytania: 02:39

Sylwester pod Tatrami zawsze był obchodzony hucznie

Karol Wagner: Jeśli chodzi o święta, to mieliśmy taki moment na końcu wakacji, że ilość zapytań o święta była znacząco wyższa niż w zeszłym roku o tej porze, ale finał finałów na razie nie widzimy tego w sprzedaży. Natomiast utrzymuje się trend – i już go w tej chwili widzimy – rodzin trzy, a nawet czteropokoleniowych, czyli ci nasi najbardziej senioralni członkowie rodziny w wieku 90+ nawet dają się zaprosić, a do tego po drugiej stronie osi czasu są maluszki i oseski w wózkach. I widzimy też utrzymujący się trend międzynarodowej gawiedzi przy naszych eklektycznych, wigilijnych stołach, to znaczy mieszkańców Europy Zachodniej, rdzennych. Nie mówimy tutaj o naszych emigrantach, czy sprzed 20 czy sprzed 50 lat, a o rdzennych Europejczykach, którzy przyjeżdżają do Zakopanego w poszukiwaniu nie eklektyzmu tak jak w Polsce – tylko poszukując właśnie tradycji, takiej tożsamości w idyllicznym, śnieżnym, mamy nadzieję Zakopanym, jednak w oparciu o tą katolicką część tych świąt. I mimo że te stoły będą różnorodne, bo będziemy mieli różne wyzwania, to niewątpliwie ta tożsamość, która jest tak silna na Podhalu, jest wabikiem dla takich zlaicyzowanych gości mieszkających w Europie Zachodniej.

Radio Alex: Ale rozumiem, że gości z krajów arabskich raczej nasze święta katolickie nie przyciągają, nie kuszą.

Karol Wagner: W oparciu o zeszłoroczne doświadczenie wiemy, że były ich po prostu promile w stosunku do tego, co dzieje się w okresie letnim. Traktują oni święta nasze jako ciekawostkę. To już nawet nie sposób na poszukiwanie tożsamości w Europie Zachodniej to jest rodzaj ciekawostki. Czasem uczestniczą w tych wspólnych stołach, czasem się dystansują, ale na pewno nie będą dominowali.

A czy sylwester pod Giewontem zapowiada się tłumnie?

Karol Wagner: Są obiekty, które są już wyprzedane. Są obiekty, które się wyprzedały jeszcze w sierpniu. Są obiekty, które może mają na razie za wysoką cenę i będą ją korygować, chociaż ze spadkiem cen na Sylwestra nie zakładałbym, że on wystąpi. Raczej po właśnie 1 listopada, a na pewno po 11 listopada te ceny sylwestrowe pójdą w górę, bo zainteresowanie zwyczajowo się wzmaga, bo ci ostatni, którzy jeszcze marzą o Sylwestrze w Zakopanem, wtedy się uaktywniają. Bez względu na różne zachwiania czy aury, czy polityki, czy geopolityki, to wszystko się wydarzy tak, jak ma się wydarzyć w Zakopanem i bez względu także od tego, co będzie się działo na Równi Krupowej, choć jesteśmy bardzo zadowoleni, że Urząd Miasta dość brawurowo i odważnie utrzymał zeszłoroczny wymiar imprezy, czyli nie za duża, czyli lokalna, w oparciu o częściowo naszych artystów, dedykowana gościowi, który poszukuje kultury, a nie tylko i wyłącznie rozrywki.

Z Karolem Wagnerem z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej rozmawiał reporter Radia Alex Maciej Pałahicki.

Autor: Maciej Pałahicki

REKLAMA