Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Sylwester z psem – jak zadbać o jego spokój i bezpieczeństwo

Przed nami ostatnia noc w roku. Dla jednych pełna atrakcji i szampańskiej zabawy dla drugich pełna strachu i bólu. To informacje ważne przez cały rok.

Sylwester z psem - jak zadbać o jego spokój i bezpieczeństwo
szczeniak, piesek

Szacowany czas czytania: 02:59

Sylwester z psem

W Zakopanem już od kilku lat obowiązuje zakaz używania petard, rac i fajerwerków, ale jak uczy doświadczenie poprzednich Sylwestrów możemy spodziewać się silnej kanonady, nie tylko o północy, ale już od wczesnego wieczora do godzin porannych pierwszego dnia nowego roku. Zakopiański weterynarz Grzegorz Rzucidło radzi jak zaopiekować się domowymi zwierzętami by jakoś przeżyły tę noc.

Grzegorz Rzucidło: Przede wszystkim musimy zminimalizować stres zwierzaka. Znamy swoje zwierzę, wiemy jak reaguje i wiemy, na co je stać. No chyba, że to jest młody szczeniaczek, to wtedy proponuję być z nim na Sylwestra, bo nie wiadomo jak zareaguje. Natomiast zwierzęta zdrowe, które nie mają chorób towarzyszących, na przykład chorób neurologicznych, które się boją, można zminimalizować stres samą swoją obecnością z takim zwierzakiem.

Jeśli z różnych przyczyn, najczęściej związanych z imprezami noworocznymi nie możemy towarzyszyć zwierzętom w domu, no to trzeba przygotować dla nich pomieszczenie. Przede wszystkim pomieszczenie bez elementów wyposażenia, które mogą je uszkodzić, jeżeli one się będą bały. Czyli bez książek, które stoją na rogu, bez drogich porcelan po babci, bo to może być niespodzianka. Polecam również wizytę u swojego lekarza weterynarii, jeżeli wiemy, że zwierzę ma bardzo silny stres związany z wystrzałami. Są na rynku leki bardzo bezpieczne, które tonizują w jakimś stopniu i zmniejszają stres związany z wybuchami.

Na wszelki wypadek warto wcześniej zadbać o adresówkę z imieniem psa i nr telefonu właściciela, a także zaczipować zwierzę i zarejestrować czip w bazie danych. W razie ucieczki spowodowanej strachem przed wystrzałami łatwiej będzie go odnaleźć. Szczególną opieką trzeb objąć zwierzęta chore.

Grzegorz Rzucidło: Tutaj jest obligatoryjna wizyta u lekarza. Jeżeli zwierzę ma chore nerki, ma chorą wątrobę idziecie nie do swojego lekarza, to bardzo proszę powiadomić o tym lekarza, do którego przyszliście po pomoc związaną ze stresem fajerwerkowym, bo on tego nie wie. Nie macie wypisu, bardzo często staramy się pomóc, ale jak nie podacie nam danych, to możemy niestety pewnymi lekami zaszkodzić zwierzakom. A są, wierzcie mi Państwo, leki dla każdej grup zwierząt, nawet chorych na niewydolność serca, żeby je uspokoić i są bardzo bezpieczne. Tyczy się to zarówno psów i kotów.

Zastosowanie się do zakazu odpalania fajerwerków w Zakopanem ma szczególne znaczenie. Miasto leży na granicy Tatrzańskiego Parku Narodowego. Dzikie zwierzęta ludzką chęć zabawy sztucznymi ogniami mogą przepłacić nawet życiem.

Grzegorz Rzucidło: Zachęcam również państwa do nie strzelania. Szczególnie jeżeli chodzi o Zakopane, gdzie tutaj tereny miejskie pokrywają się z terenami, które należą do zwierząt. No umówmy się, że w Parku Narodowym Tatrzańskim to my jesteśmy gośćmi, a nie odwrotnie. I strzelanie w otulinie parku uważam za zbrodnię. I to jest moje zdanie. Bo biedne zwierzaki cierpią. One nie rozumieją. Zwierzaki, które towarzyszą człowiekowi, są w jakimś stopniu przyzwyczajone do dźwięków wydzielanych przez naszą cywilizację. Natomiast zwierzęta dzikie tego nie rozumieją. I kończy to się, wierzcie mi Państwo, również śmiercią zwierząt w górach, ponieważ echo wystrzałów jest zwielokrotnione przez doliny i przez skały w Tatrach.

Z zakopiańskim weterynarzem Grzegorzem Rzucidło rozmawiała reporterka Radia Alex Beata Denis-Jastrzębska.

Sylwester w Szczawnicy: zamiast fajerwerków, niezwykły laserowy pokaz [WIDEO]

Autor Beata Denis-Jastrzębska

REKLAMA