Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Sześciopiętrowa samowola budowlana na Pardałówce w Zakopanem do rozbiórki

Sześciopiętrowa samowola budowlana na Pardałówce w Zakopanem trafi do rozbiórki. Wszystko wskazuje na to, że sprawa jednej z najgłośniejszych samowoli na Podhalu doczeka się wreszcie finału.

Sześciopiętrowa samowola budowlana na Pardałówce w Zakopanem do rozbiórki
fot. PINB Zakopane

Szacowany czas czytania: 02:57

Batalia prawna trwa od 2004 roku. Sądy kilkukrotnie uchylały decyzje o rozbiórce obiektu, bo w międzyczasie zmieniało się prawo. Likwidacja pensjonatu będzie kosztowna i czasochłonna. Samowola budowlana na Pardałówce została teraz prawomocnie skazana na rozbiórkę.

Jan Kęsek: Decyzja rozbiórkowa jest ostateczna, prawomocna. Na tym etapie została nałożona grzywna celem przymuszenia. Urząd skarbowy ściągnął tę grzywnę, a inwestor dalej nie poczuwa się do odpowiedzialności, żeby rozebrać obiekt. W związku z tym organ przystąpił do wykonania zastępczego. Wystąpił do wojewody o przekazanie środków z budżetu państwa i jednocześnie wystąpił do urzędu Skarbowego o zabezpieczenie kwoty na koszt wykonania zastępczego. Tutaj kwota, która jest zabezpieczona nie pokrywa w pełni kosztów wykonania zastępczego.

Radio Alex: Bo mówimy nie o budce czy o jakimś małym budynku, tylko o całkiem sporym pensjonacie.

Jan Kęsek: No koszty rozbiórki z całym tym przygotowaniem i ewentualnym składowaniem, to jest kilka milionów. Czas rozbiórki zgodnie z normą kosztorysową to kilka miesięcy.

Radio Alex: Czy wiadomo, kiedy ta rozbiórka może się zacząć?

Jan Kęsek: W tej chwili jesteśmy na etapie pozyskiwania środków. Jeszcze nie mamy zapewnienia, czy te środki zostaną przyznane w tym roku, czy w przyszłym roku. Prawdopodobnie w tym roku już nie, ale trzeba zawsze planować wcześniej. W momencie, kiedy będziemy mieć zapewnione środki, to wtedy będziemy się martwić o firmę, która podejmie się tej rozbiórki.

Ostatnia rozbiórka samowoli budowlanej na Podhalu miała miejsce w Kościelisku. Koszty pokrył właściciel obiektu.

Radio Alex: Proszę powiedzieć, kiedy ostatnie takie wykonanie zastępcze, czy w ogóle rozbiórka w Zakopanem była realizowana?

Jan Kęsek: Ostatnio był nakaz rozbiórki w jednej z wiosek w gminie Kościelisko. No i został budynek mieszkalny jednorodzinny rozebrany i stwierdziliśmy rozbiórkę, bo koszty egzekucji były tak duże, że inwestor doszedł do wniosku, że lepiej mu to rozebrać co miał.

Budowa dużych obiektów bez wymaganych pozwoleń przestaje się opłacać, jednak zmiany w przepisach, które już weszły w życie, nie rozwiązały całkowicie problemu. Samowole budowlane wciąż powstają, choć obecnie dotyczą głównie mniejszych, tymczasowych obiektów. To zjawisko występuje nie tylko na Podhalu, ale także w innych miejscowościach turystycznych.

Jan Kęsek: Największy teraz problem to są małe obiekty i związane to jest z handlem. One wyglądają nienajlepiej, ale z tego powodu, że te osoby wiedzą, że to jest tymczasowe, w miejscach, gdzie turyści przebywają, to nagminnie budują takie tymczasowe obiekty. Znów niedostosowane może są przepisy o planowaniu przestrzennym, bo najczęściej są tereny do tego nieprzeznaczone wzdłuż dróg spacerowych. Ludzie po prostu z tego żyją i wykorzystują tę sytuację. Może tak zwana ustawa odnośnie ładu urbanistycznego spowoduje, że będzie łatwiej pozbierać takie obiekty tymczasowe nietrwale związane z gruntem.

Z Powiatowym Inspektorem Nadzoru Budowlanego w Zakopanem, Janem Kęskiem, rozmawiał reporter Radia Alex, Maciej Pałahicki.

Czytaj także:

REKLAMA