„Szklane góry”: Duże niebezpieczeństwo i „pół sekundy” na reakcję
Ostatnio w Tatrach wiał halny, pojawiła się inwersja, sprawdzamy jakie warunki panują aktualnie w wyższych partiach gór.

Szacowany czas czytania: 02:02
Szklane góry
Ratownicy TOPR ostrzegają – jest niebezpiecznie.
Radio Alex: Czego mają się spodziewać turyści, którzy pewnie przyjadą dosyć licznie na weekend?
Witold Cikowski: Te warunki się zmieniły, bo była inwersja, czyli było cieplej wysoko w górach niż w Zakopanem. Troszkę to zaczęło topnieć ten śnieg, wilgnąć, ale teraz już tam jest bardzo zimno i to wszystko znowu ponownie zamarzło i jest bardzo twardo. My to określamy, że warunki dla uprawiania turystyki są bardzo trudne, ciężkie tylko dla osób bardzo doświadczonych, mających dobry sprzęt, umiejących go używać. Dla turystów niewprawionych są to warunki bardzo, bardzo trudne, zagrażające, bo mały błąd może spowodować ciężkie urazy na skutek ześliznięcia się po twardym śniegu, uderzenia w kamienie.
Na zlodowaciałym, twardym śniegu każdy fałszywy ruch może skończyć się tragicznie. Na reakcję mamy dosłownie pół sekundy.
Radio Alex: Tzw. szklane góry, czyli bardzo twarde, zlodowaciały śnieg, po którym jedzie się jak po torze bobslejowym.
Witold Cikowski: Tak, tak, właśnie tak to się określa. Chociaż ktoś może pomyśleć jak to szklane góry, kiedy ja idę i co jakiś czas mi przepada noga, no to też jest źle. Można sobie zrobić uraz stawu kolanowego, skokowego, natomiast stopa przepadnie. Ale jeśli się położyliśmy, to już nie przepadniemy, to będziemy leżeli jak na super twardym podłożu. I właśnie to jest ta niebezpieczna sytuacja.
Radio Alex: Czyli raki, czekan to obowiązkowe wyposażenie?
Witold Cikowski: Jak najbardziej raki, czekan, kask i bardzo delikatnie, czujnie. Reakcja powinna być odruchowa, natychmiastowa. Ja bym powiedział, że pół sekundy, bo co chwilę zwiększamy swoją prędkość i możliwe, że już wtedy nie da się rady zahamować. To trzeba mieć wytrenowane w korzystnych warunkach, właściwie umieć trzymać czekan we właściwej ręce w stosunku do podchodzenia do góry. To nie jest tak, że zawsze tylko w prawej albo zawsze w lewej. To są zasady, które się uczy na kursach turystyki zimowej. Należy to przebyć wcześniej, żeby czuć się bezpiecznie w takich warunkach.
Z ratownikiem dyżurnym TOPR Witoldem Cikowskim rozmawiał Maciej Pałahicki.