Zderzenie szybowców na Słowacji. W wypadku zginął 65-letni pilot z Polski
W niedzielę na Słowacji doszło do zderzenia dwóch szybowców. 65-letni pilot z Polski nie przeżył wypadku. Maszyny zderzyły się nad szczytem Borišov w Wielkiej Fatrze.
REKLAMA
W niedzielę na Słowacji doszło do zderzenia dwóch szybowców. 65-letni pilot z Polski nie przeżył wypadku. Maszyny zderzyły się nad szczytem Borišov w Wielkiej Fatrze.
Dzięki sprawnej współpracy transgranicznej udało się zapobiec próbie samobójczej 32-letniego obywatela Polski przebywającego na terenie Słowacji.
W poniedziałek po południu (24.02), fatalnie skończył się upadek 60-letniego Polaka pod Osterwą w Mięguszowieckiej Dolinie. Taternik, doznał wielu urazów, w tym kręgosłupa, klatki piersiowej i głowy, w czasie upadku z wysokości około 7 metrów.
Dwie akcje ratunkowe TOPR-u w Tatrach Zachodnich. Turyści nie posiadali odpowiedniego sprzętu ani umiejętności do poruszania się zimą w terenie wysokogórskim.
Szczęśliwy finał poszukiwań 29-latka z powiatu tatrzańskiego. Wczoraj, tuż po godzinie 22 tatrzańscy policjanci otrzymali zgłoszenie o zaginięciu mężczyzny, który w kryzysie emocjonalnym opuścił dom na osiedlu Czajki w Kościelisku i oddalił w nieznanym kierunku.
40-letni polski turysta znajdujący się po słowackiej stronie Babiej Góry doznał urazu nogi. Mężczyzna nie był w stanie poruszać się o własnych siłach.
Ratownicy TOPR ostrzegają warunki w wyższych partiach Tatr, są bardzo wymagające.
Na Stacji Ratunkowej Długa Polana ratownikom został przekazany nowy skuter śnieżny.
W związku z prowadzoną akcją poszukiwawczą TOPR prosi o pomoc wszystkich turystów, którzy mogą wspomóc akcję ratunkową.
Tragiczne wieści z najwyższego tatrzańskiego szczytu. Wczoraj (28.09) na Gerlachu zginął polski turysta. Mimo natychmiastowej akcji słowackich ratowników nie przeżył upadku z 200 metrów.
O tym, że są nie tylko od gaszenia pożarów i pomocy przy wypadkach komunikacyjnych, strażacy przekonują codziennie. Strażacy z Kościeliska wdzisiaj (28.09) ratowali... psa.
W sobotę (27.09) ratownicy TOPR trzykrotnie interweniowali w Tatrach. Pierwszy wypadek zdarzył się poniżej Szpiglasowej Przełęczy, gdzie wędrujący szlakiem mężczyzna najprawdopodobniej się potknął i spadł około 20 metrów, doznając urazów głowy oraz ręki.