Tragedia w Zakopanem. Nie żyje 6-letnie dziecko potrącone na prywatnym parkingu
Na zakopiańskim osiedlu Cyrhla, na tamtejszym prywatnym parkingu doszło do tragicznego wypadku. Zginęło w nim 6-letnie dziecko, które zostało potrącone. Według ustaleń służb, siedziało ono przed maską auta, gdy kierujący nim 53-latek wykonywał manewr zawracania.

Szacowany czas czytania: 01:16
Tragedia w Zakopanem. 6-letnie dziecko śmiertelnie potrącone na prywatnym parkingu
Trafiło do szpitala, gdzie trwała walka o jego życie, lecz – niestety – okazała się ona bezskuteczna. W szpitalu w Zakopanem zmarło 6-letnie dziecko, które zostało potrącone na prywatnym parkingu, mieszczącym się na zakopiańskim osiedlu Cyrhla.
Jak przekazują mundurowi z Zakopanego, wstępnie znany jest przebieg tego dramatycznego zdarzenia. Policjanci ustalili, że tragedia rozegrała się, kiedy 53-letni mężczyzna wykonywał manewr zawracania.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że 53-letni mężczyzna wykonujący manewr zawracania na terenie prywatnego parkingu najechał na siedzące przed maską pojazdu 6-letnie dziecko
– mówi, asp. szt. Roman Wieczorek, oficer prasowy policji w Zakopanem, precyzując, że wypadek miał miejsce w niedzielę (10.05), ok. godz. 18:00.
Według informacji podawanych przez zakopiańską policję, tuż po zdarzeniu pomocy poszkodowanemu dziecku udzielali świadkowie zdarzenia. Później zostało ono przewiezione do wspomnianego szpitala, w którym zmarło.
Na miejsce wypadku skierowane zostały służby. Pracowali tam m.in. policjanci z wydziału ruchu drogowego, śledczy, jak również prokurator.
Zabezpieczano ślady, ustalano i przesłuchano pierwszych świadków. Oględzinom poddano pojazd uczestniczący w zdarzeniu
– wylicza asp. szt. Roman Wieczorek, dodając, iż czynności związane z tragedią nadal są w toku.
Już teraz wiadomo, że 53-latek, który siedział za kierownicą pojazdu, pod kołami którego znalazło się 6-letnie dziecko – w momencie zdarzenia był trzeźwy.
Tragedia w Białce Tatrzańskiej. W wypadku samochodowym zginął mężczyzna [ZDJĘCIA]