Tragiczny pożar w Zakopanem. Nie żyje seniorka [AKTUALIZACJA]
W nocy w Zakopanem doszło do zadymienia w mieszkaniu w bloku na ul. Weteranów Wojny. Nie udało się uratować 85-letniej kobiety.

Szacowany czas czytania: 01:37
Pożar w Zakopanem
[AKTUALIZACJA GODZINA 9.40]
Jak już wiecie z Radia Alex, po godzinie 1.00 nad ranem, w środę (11.03) doszło do dramatycznego pożaru. Zginęła 85-letnia mieszkanka Zakopanego. O zadymieniu, które pojawiło się na klatce schodowej w czteropiętrowym bloku, przy ulicy Weteranów Wojny powiadomiła strażaków jedna z mieszkanek budynku.
Andrzej Król Łęgowski: Zadymienie na klatce schodowej było spore. Strażacy szybko ustalili, z którego mieszkania wydobywa się dym. Niestety próby zaalarmowania tych mieszkańców tego mieszkania były bezskuteczne. Musieliśmy wyważyć drzwi. W środku strażacy znaleźli nieprzytomną starszą kobietę, która leżała na takiej już spalonej wersalce. Niestety pani nie wykazywała żadnych oznak życia. Natychmiast ją ewakuowano na zewnątrz budynku i podjęto czynności reanimacyjne. Po chwili na miejsce przybył też zespół ratownictwa medycznego, z którym wspólnie próbowaliśmy ratować tą kobietę. Niestety nie udało się. Kobieta w wyniku tego zdarzenia zmarła. Z uwagi na to silne zadymienie na klatce schodowej, mieszkańcy ewakuowali się na zewnątrz, natomiast po jakimś czasie mogli wrócić do mieszkań. Sam pożar był bardzo niewielki.
Przyczyną pożaru było prawdopodobnie zaprószenie ognia spowodowane niedopałkiem papierosa lub urządzeniem elektronicznym. Szczegóły ustalą biegli. Mówił Andrzej Król Łęgowski, rzecznik zakopiańskiej straży pożarnej.
[PISALIŚMY WCZEŚNIEJ]
Strażacy otrzymali informację o pożarze po godzinie pierwszej w nocy. W mieszkaniu na czwartym piętrze, w jednym z bloków na ul. Weteranów Wojny zapalił się tapczan. Doszło do mocnego zadymienia lokalu. Na miejscu pojawiły się 2 zastępy Jednostki Ratowniczo Gaśniczej z Zakopanego. Strażakom udało się ewakuować starszą kobietę. Niestety była nieprzytomna. Mimo podjętej reanimacji 85. latka zmarła.
Jeszcze przed przybyciem strażaków kilka osób opuściło swoje mieszkania. Po akcji gaśniczej mogły powrócić do swoich lokali.
Nocny pożar w Zakopanem. W ogniu stanął drewniany budynek. Lokatorów uratowała czujka dymu