Tragiczny wypadek w Niżnych Tatrach. To był turysta z Polski
W środę po południu, w ośrodku narciarskim Jasna w Niżnych Tatrach zginął polski narciarz. Mężczyzna zjeżdżał oblodzoną i zamkniętą trasą, stracił kontrolę nad nartami i uderzył w barierki. Mimo natychmiast podjętej reanimacji, zmarł po przewiezieniu do szpitala w Liptowskim Mikulaszu.

Szacowany czas czytania: 00:32
Wypadek w Niżnych Tatrach
Do tragedii doszło w środę (21.01) po południu. 28. letni narciarz z Polski zjeżdżał zamkniętą oblodzoną trasą. Stracił panowanie nad nartami i uderzył w barierki. Na miejscu natychmiast pojawił się członek patrolu narciarskiego. Ponieważ stan narciarza pogarszał się dramatycznie, a w końcu stracił on przytomność – rozpoczął reanimację.
Reanimację z pomocą defibrylatora kontynuowali przybyli na miejsce ratownicy górscy. Wezwano śmigłowiec , w czasie transportu do szpitala w Liptowskim Mikulaszu nieustannie prowadzono resuscytację. Niestety mimo wysiłków ratowników i lekarzy mężczyzny nie udało się uratować.
Mnichowy Próg: Wypadek taternika. Akcja ratunkowa trwała 8 godzin [WIDEO]