Tramwaj gondolowy w Zakopanem? Pomysł wrócił w medialnych doniesieniach
Ten pomysł zrodził się na początku obecnego milenium. Autorem napowietrznych gondoli, które zastąpiłyby komunikację zbiorową w Zakopanem był Olgierd Mikosza. Elektronicznie sterowane wagoniki miały działać jak miejski tramwaj — tyle że nad ziemią. Pomysł powrócił... na razie tylko w doniesieniach medialnych.

Szacowany czas czytania: 01:54
Tramwaj gondolowy w Zakopanem sposobem na zakorkowane miasto?
Ten pomysł dziś już nie wydaje się tak nowatorski jak 20 lat temu. Podobne rozwiązanie komunikacyjnie pojawiło się na przykład w miastach Ameryki Południowej. O pomyśle w zakopiańskim stylu mówi Łukasz Filipowicz, burmistrz Zakopanego:
Łukasz Filipowicz: Jeżeli mówimy o tym na poważnie, powinna być to część takiego zintegrowanego planu transportowego dla całego powiatu wraz z parkingami zaporowymi, z komunikacją miejską. Wiadomo, że to się robi etapami. Na ten moment nie ma jakiejś takiej jednej koncepcji, którą można byłoby już realizować, ale rozmawiamy o tym. Wiem, że PKL również ma zapędy na taką inwestycję i bardzo dobrze, bo jest to inwestycja potrzebna. Natomiast jest to wszystko w fazie na razie analiz. Kilkanaście lat temu chyba był zrobiony taki projekt przez jedną z firm. Jest to projekt, który zakłada kolej z wjazdem od miasta z ulicy Kasprowicza przez Chramcówki, Jagiellońską w górę aż do samych Kuźnic. Projekt uważam fajny, natomiast bardzo trudny, bo wchodzimy też w tereny Parku Narodowego.
Choć burmistrz wskazał PKL jako ewentualnego wykonawcę takiej inwestycji, przyznał, że nie była ona powodem, dla którego Polski Fundusz rozwoju, właściciel PKL chciał wprowadzić firmę na giełdę w celu jej doinwestowania.
Łukasz Filipowicz: Od samego początku pytanie nie tylko moje, ale i całego konwentu tatrzańskiego było takie: jeżeli wchodzimy na giełdę, co za to będzie miało Podhale? Jakie inwestycje? Nigdy nie było żadnej konkretnej odpowiedzi. Dzisiaj się rozmawia o science fiction, jakim jest kolejka linowa, nie może być to elementem, uważam jakiś negocjacji. Trzeba iść w tym kierunku, trzeba się zastanowić jak to zrobić. Mam nadzieję, że wspólnie z PKL-em i wydaje mi się, że to jest jedyna droga. Trudno mi się odnosić do tego oświadczenia PFR-u, że inwestycja w kolej gondolą w Zakopanem była warunkowana wejściem na giełdę. Nie było takiego pomysłu. Nigdy nie mieliśmy w projektach listów intencyjnych pewne zapowiedzi, że coś się będzie działo inwestycyjnie.
Mówił Łukasz Filipowicz, burmistrz Zakopanego.