Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Turyści utknęli w schronisku w Pięciu Stawach. Co mówi właścicielka obiektu?

W schronisku w Pięciu Stawach utknęli turyści. Z powodu 4. stopnia zagrożenia lawinowego i fatalnej pogody nie mogą go opuścić.

Turyści utknęli w schronisku w Pięciu Stawach
fot. piecstawow.pl

Szacowany czas czytania: 01:08

Turyści utknęli w schronisku

Wraz z nimi w schronisku przebywa personel. Nasza reporterka skontaktowała się z Martą Krzeptowską współwłaścicielką schroniska.

Marta Krzeptowska: W tym momencie w schronisku w Pięciu Stawach przebywa kilkanaście osób, razem z naszym zespołem i jesteśmy oczywiście do tego dobrze przygotowani. Mamy jedzenie, mamy wodę, mamy prąd. Dla nas to nie pierwszy raz – czwarty stopień zagrożenia lawinowego i nawet zamknięte szlaki. Natomiast oczywiście wiele osób, które przebywa teraz w schronisku, nigdy wcześniej z taką sytuacją się nie spotkało, więc to jest coś zupełnie wyjątkowego.

Radio Alex: A jakie nastroje panują w schronisku? Czy turyści czują się niekomfortowo, czy może traktują to jako raczej przedłużenie pobytu w górach?

Marta Krzeptowska: Z pewnością turyści traktują to jako przygodę. Sami mówią, że takie coś spotyka ich pierwszy raz, ale atmosfera jest bardzo dobra, przyjacielska. Istotne jest to, że jesteśmy do tego przygotowani. Także nasz zespół, który już wiele razy był w takiej sytuacji, w razie czego, jeżeli ktoś jest zaniepokojony, to te sytuacje wszystkie uspokaja.

Podobna sytuacja miała już miejsce w 2019 roku. Wtedy po kilku dniach turyści zostali ewakuowani ze schroniska śmigłowcem TOPR.

Autorka: Beata Denis-Jastrzębska

REKLAMA