Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Ulica Walowa Góra: mieszkańcy odcięci od świata przez remont mostku [WIDEO]

Mieszkańcy zakopiańskiej Walowej Góry chcą spotkania z burmistrzem miasta w sprawie obowiązującego od dzisiaj  (23.03) zamknięcia drogi dojazdowej.

walowa góra
fot. Radio Alex

Szacowany czas czytania: 02:11

Walowa Góra – brak dojazdu do domów

Zakopiański urząd miasta poinformował kilka dni temu, że w związku z planowanym rozpoczęciem robót budowlanych obejmujących rozbiórkę i budowę nowego mostu w ciągu tej ulicy.

Wśród  tych, którzy podpisali petycję do burmistrza miasta był Andrzej Kozłowski.  Rozmowę z Radiem Alex rozpoczął od tego, że oczywiście mieszkańcy zdawali sobie sprawę, że  most jest w bardzo złym stanie i potrzebny jest remont. Mieli jednak nadzieję, że gdy tak się stanie – zostaną odpowiednio wcześniej powiadomieni.

Andrzej Kozłowski: O tej inwestycji, która już dzisiaj się zaczyna, mieszkańcy nie zostali powiadomieni. To było pocztą pantoflową. Sąsiad do sąsiada, gdzieś tam ktoś tam słyszał, że zamykają most i nagle z dnia na dzień trzask. Nie ma dojazdu, nie ma niczego. Karetka nie dojedzie, pogotowie nie dojedzie. My z chorymi nie zjedziemy. Tutaj ludzie mają pensjonaty. Goście nie dojadą. Pralnia nie dojedzie. Catering nie dojedzie. Jesteśmy na pół roku odcięci od świata. Pomimo że mieszkamy pod Gubałówką, prawie że nieomal w pobliżu Krupówek. Zrobiła się taka wyspa niedostępna.

fot. Radio Alex

Mieszkańców nie zadawala wprowadzona tymczasowa organizacja ruchu, czyli dojazd dla mieszkańców wyłącznie w godzinach od 19 do 9 przez cały okres prowadzenia robót, czyli wstępnie do 28 sierpnia.

Andrzej Kozłowski: Ależ nie, absolutnie nie. Jest ten protest, żeby nam udostępniono dojazd przynajmniej przez ten plac kolejkowy, żeby można było przynajmniej w sytuacjach awaryjnych odwieźć chorego do lekarza. Ludzie mają umówione wizyty u kardiologa, ortopedy, tam czeka się na to miesiącami, latami, a tutaj nagle nie będzie można dojechać.

Oprócz dojazdu dla mieszkańców oraz karetek, straży pożarnej czy innych pojazdów, które np. dowożą niezbędne do życia rzeczy – właściciele pensjonatów martwią się o sezon turystyczny

Andrzej Kozłowski: Turyści, oczywiście te pensjonaty, które tutaj są, no są po prostu uziemione na pół roku. Nie będzie tutaj gości, po prostu goście nie będą kilometr z walizkami tutaj chodzić albo czekać do nocy do dziewiętnastej godziny, żeby móc wjechać pod pensjonat.

Przekazał Radiu Alex Andrzej Kozłowski, mieszkaniec Walowej Góry.

Do tego tematu powrócimy, zapytamy o szczegóły burmistrza Zakopanego.

Autorka: Joanna Koczyńska-Chmiel

REKLAMA