W Tatrach cieplej, niż w mieście… Inwersja w pogodzie
Od kilku dni w Tatrach utrzymuje się inwersja. To oznacza, że temperatura wysoko w górach jest wyższa niż w podhalańskich miejscowościach. Niestety to zjawisko sprzyja powstawaniu mgieł w dolinach i utrzymywaniu sią zanieczyszczeń w powietrzu.

Szacowany czas czytania: 02:26
Inwersja w pogodzie – co to oznacza?
Rozmawiamy z Pawłem Parzuchowskim, kierownikiem stacji meteorologicznej w Zakopanem:
Paweł Parzuchowski: Wyż, który od kilku dni panuje nad Podhalem, zapewnia nam w górach niemal bezchmurne niebo i mgły w kotlina, które utrzymują się do godzin południowych. Słońce jest już coraz niżej nad horyzontem i nie daje tyle energii jak latem, nie wzbudza konwekcji ruchów powietrza, stąd tych mgieł i pochmurnej pogody będzie z każdym dniem coraz więcej. Dodatkowo, jak to w spokojnym i niemal bezwietrznym wyżu pojawia się inwersja, czyli zjawisko, podczas którego temperatura zamiast spadać – wzrasta wraz z wysokością i w Tatrach jest ona dodatnia przez całą dobę, natomiast w kotlinach podgórskich jest nocami znacznie niższa i często ujemna. Na przykład dziś o poranku temperatura na Kasprowym Wierchu wyniosła 3,3 stopnia, natomiast na Podtatrzu miejscami spadło do około -4. Inwersja przynosi nam też niestety znaczne zanieczyszczenie powietrza, zwłaszcza nocami. Normy jakości są przekraczane wielokrotnie. Jedynym ratunkiem w tej sytuacji jest wiatr. Niestety, inne rozwiązania nam na razie zawodzą.
Mimo wcześniejszej zapowiedzi, pogoda na długi listopadowy weekend zdecydowania się pogorszy. Piątek (07.11) To ostatni pogodny dzień.
Paweł Parzuchowski: Od soboty pogoda zacznie się niestety zmieniać na gorsze. W sobotę już więcej chmur, w ciągu dnia mogą pojawiać się przelotne opady deszczu, nie powinny być zbyt duże, ale musimy się z tym liczyć, a temperatura już nie przekroczy w Zakopanem 10 stopni. Natomiast w Tatrach powyżej dwóch tysięcy metrów nad poziomem morza pojawiają się opady deszczu ze śniegiem i śniegu. Podobna temperatura w niedzielę w Zakopanem to około 7-8 stopni, natomiast w Nowym Targu do 10-11 i nadal pochmurno z niewielkimi przejaśnienia, a lokalnie być może znów pojawią się opady deszczu, głównie po południu i wieczorem. W poniedziałek nadal dużo chmur i mgieł. Lokalne opady czy mżawki, czy słabego deszczu i temperatura nieco niższa. Tutaj w Zakopanem i w Nowym Targu podobna do około 6-7 stopni. Wtorek ma wyglądać bardzo podobnie, nadal bardzo dużo chmur, mglisto przelotne opady, być może niewielkie przejaśnienia i tylko chwilowe. I chłodniej. Temperatura tutaj już na poddaszu około 5-6 stopni. W górach zero i lekki mróz zejdzie już poniżej dwóch tysięcy metrów. Według obecnych prognoz druga połowa przyszłego tygodnia zapowiada się troszkę lepiej. Pojawi się więcej słońca i cieplej. Temperatura znów może przekraczać 10 stopni, natomiast blisko naszych granic płynie taka porcja zimnego powietrza. No i istnieje pewne ryzyko, że być może trochę tego chłodu spłynie do nas. Będziemy obserwować aktualne prognozy, na tą chwilę są one całkiem optymistyczne.