Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Wjechał autem pod Morskie Oko. Dostał zakaz wjazdu do Polski

Ukraiński influencer, który wjechał sportowym samochodem nad Morskie Oko, trafi na listę osób niepożądanych z zakazem wjazdu na teren Polski na pięć lat - poinformował szef MSWiA Marcin Kierwiński. Policja ukarała go też symbolicznym mandatem.

Wjechał autem pod Morskie Oko
fot. FB/Tatrzański Park Narodowy

Szacowany czas czytania: 01:41

Ukraiński influencer wjechał autem pod Morskie Oko

„Sprawca rajdu na Morskie Oko zostanie rozliczony” – napisał w mediach społecznościowych Marcin Kierwiński, minister spraw wewnętrznych i administracji. Sprawa dotyczy ukraińskiego influencera, który wjechał sportową corvettą ww rejon Morskie Oko pokonują kilka kilometrów po terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Ukrainiec trafi na listę osób niepożądanych z zakazem wjazdu na teren Polski na pięć lat w związku z naruszeniem porządku publicznego.

Jak udało się ustalić sytuacja miała miejsce w piątkowy wieczór. Obywatel Ukrainy przejechał sportowym autem drogą prowadzącą do Morskiego Oka. W tym miejscu, na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego obowiązuje oczywiście zakaz ruchu dla prywatnych pojazdów. Twórca internetowy na miejscu zrobił sobie zdjęcia z partnerką na tle samochodu, po czym wrócił tą samą trasą.

Został zatrzymany przez policję przy wyjeździe z terenu parku. Funkcjonariusze ukarali go mandatem w wysokości 100 zł oraz 8 punktami karnymi, chociaż mógł dostać nawet 5 tysięcy złotych mandatu. Dlaczego tak niski mandat? Okazało się, że mężczyzna wprowadził w błąd zakopiańskich policjantów.

Ponieważ interwencja wobec tego mężczyzny przeprowadzona była poza terenem parku narodowego, a człowiek ten wprowadził w błąd interweniujących policjantów co do rzeczywistego celu podróży, został wtedy ukarany jedynie mandatem w wysokości 100 złotych za niestosowanie się do znaków drogowych. Małopolska Policja niezwłocznie po uzyskaniu informacji o nowych okolicznościach tej sprawy wnioskowała do Urzędu ds. Cudzoziemców o zakaz wjazdu dla mężczyzny do Polski oraz krajów strefy Schengen na 5 lat

– poinformowała w mediach społecznościowych zakopiańska policja.

Sprawa wywołała oburzenie w sieci, zwracano uwagę na symboliczny wymiar kary. W tej sprawie głos zabrał nawet premier RP Donald Tusk.

REKLAMA