Wolne noclegi w Tatrach. Są ferie a turystów brak. To wina niżu demograficznego?
Nie ma tłoku na stokach narciarskich, pustki w basenach geotermalnych, w miejscowościach turystycznych w powiecie tatrzańskim zajętych jest niecała połowa miejsc noclegowych.

Szacowany czas czytania: 01:47
Noclegi w Tatrach – wolne miejsca efektem niżu demograficznego?
W Zakopanem – zaledwie 55% , a to przecież połowa ferii zimowych. Niektórzy hotelarze mogą nie przetrzymać tej złej passy. O to co ją spowodowało zapytaliśmy Karola Wagnera z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej.
Karol Wagner: Zapominamy o elementarnej wręcz dla naszej branży wykładni, którą jest ilość dzieci w wieku szkolnym. 200 tysięcy mamy mniej dzieci w wieku szkolnym niż mieliśmy w roku 2019 przed covidem i w każdym kolejnym roku będziemy mieli ich znowu dużo mniej. Więc z jednej strony dużo więcej miejsca zakwaterowania, z drugiej strony dość znaczący spadek ilości po stronie popytu, no bo dzieci jest mniej, a 200 tysięcy dzieci nawet razy 3 to jest 600 tysięcy turystów mniej. Trzeci element – bogacenie się polskiego społeczeństwa, które umożliwia jednak wyjazdy na droższe narty w Dolomity czy w Alpy. Mówię świadomie na droższe, ponieważ niezależne źródła i badacze rynku wskazują, że jesteśmy zawsze o 30% tańsi, natomiast społeczeństwo stać na dołożenie tych 30%.
W tym roku zimowa aura króluje nie tylko, tak jak to było choćby w zeszłym roku, w Tatrach, ale i w innych górach Polski – ruch turystyczny rozłożył się na większą liczbę ośrodków. Do tego doszły atrakcyjne oferty pobytów w ciepłych krajach.
Karol Wagner: Kąpielówki, okulary, palemka, drink – żadnych dodatkowych kosztów. Żadnego dodatkowego wydatku energetycznego też. Nie trzeba założyć bagażnika na narty. Nie trzeba zmienić opon na zimowe, nie trzeba kupić łańcuchów. Nie trzeba wypożyczyć sprzętu, nie trzeba kupić dziecku kombinezonu tylko na jeden raz. W związku z tym nie tylko koszt wyjazdu, ale te wyjazdy letnie nie ciągną za sobą innych konsekwencji ekonomiczny
Karol Wagner z tatrzańskiej Izby Gospodarczej pociesza , że być może feryjne straty będzie można nadrobić w Wielkanoc i długi weekend majowy.
Turyści w Zakopanem zakłócają ciszę nocną. Posypały się mandaty