Wrzesień pod Tatrami: pobyty tańsze o blisko 18 procent
Ceny wrześniowych pobytów pod Tatrami są o blisko 18 procent niższe niż w sierpniu – mówi Radiu Alex Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej. To oznacza, że za te same pieniądze można wydłużyć swój urlop na Podhalu o jeden dzień.

Szacowany czas czytania: 03:21
Wrzesień pod Tatrami. Noclegi są zdecydowanie tańsze
Wrzesień to idealny miesiąc na pobyt w górach, szczególnie dla tych, którzy nie lubią tłumów, a cenią sobie stabilniejszą pogodę i zachwycające pejzaże.
Karol Wagner: Bezwzględnie opłaca się przyjechać we wrześniu, bo ceny w średniej są o 17,7% niższe niż średnia sierpnia.
Radio Alex: Czyli to się już da odczuć.
Karol Wagner: Realnie da się odczuć, bo wystarczy sobie to porównać do 5,6 dobowego pobytu, to praktycznie jedna doba nam wychodzi za darmo w takim układzie. Widać ewidentnie, że duża część polskiego społeczeństwa w szczególności, powiedzmy sobie szczerze, te pokolenia w okolicach trzydziestki, które poszukują trochę innych atrakcji niż ten gwar środkowo sezonowy, ale także ci, którzy mają dzieci w wieku nieszkolnym oraz seniorzy dość świadomie omijają koniec sierpnia i przyjeżdżają we wrześniu. Wiedząc doskonale, że jak uczy nauka, najbardziej stabilna pogoda pod Tatrami. Wiedząc też, że są najpiękniejsze pejzaże. Ponieważ u nas natura maluje już złote barwy i czerwone na tej zieleni, czego w Polsce jeszcze nie ma, a przy tym ciągle zachowuje status quo lata. No i oczywiście trzecim elementem, poza nadmierną ilością gości, poza tym, że jest piękniej i stabilnie pogodowo, to jeszcze jest to, że ceny spadają. No i faktycznie jeden dzień dłużej we wrześniu można spędzić, że te same pieniądze niż w sierpniu.
We wrześniu chętnie przyjeżdżają również studenci, którzy łamią dawne stereotypy – nie jedzą już tylko dżemu i nie śpią wyłącznie w schroniskach. Wśród turystów zagranicznych najwięcej jest Czechów, Słowaków, Węgrów i Litwinów. Co ciekawe, gości z Bliskiego Wschodu jest mniej niż we wrześniu ubiegłego roku.
Karol Wagner: Mamy, pamiętajmy, też sezon studentów, a dzisiejszy żak niekoniecznie śpi w schronisku. Dzisiejszy żak śpi w czterech gwiazdkach, a jak mu nie poszło w czasie pracy wakacyjnej, to w trzech gwiazdkach. Także studenci też wypełniają dość istotnie Podhale. No i w momencie, kiedy jest mniejsze zainteresowanie przez Polaków, czyli więcej miejsc zostaje w systemach rezerwacyjnych, no to mamy więcej Czechów, więcej Słowaków i więcej Węgrów. No i oczywiście nieustająca parada Litwinów na Krupówkach i na Zakopiance.
Radio Alex: No i Arabów.
Karol Wagner: Arabów wyraźnie mniej. I to zarówno w przestrzeni publicznej jest czytelne, mimo że w momencie, kiedy ilość Polaków spada, to najczęściej wszyscy mówią do Arabów więcej, bo są czytelniejsi. Teraz ilość Polaków spadła, ale ilość turystów z Bliskiego Wschodu wydaje się, że jest mniejsza. I w takich rozmowach miękkich między właścicielami obiektów ci, którzy dedykuje swoją ofertę tym turystom, jest wskazanie, że jakby wrzesień dużo gorszy w turystykę arabską niż wrzesień zeszłego roku.
Są jednak miejsca, gdzie ceny są wyższe. We wrześniu dużym zainteresowaniem cieszą się obiekty organizujące szkolenia, imprezy integracyjne czy konferencje. Tam ceny mogą być nawet o 10 procent wyższe niż w sierpniu.
Karol Wagner: Ceny spadają w średniej. Wielu z naszych przedsiębiorców ma ceny we wrześniu wyższe niż w sierpniu, dlatego, że są to obiekty dedykowane biznesowi, czyli eventom, konferencją, szkoleniem, integracją. I te obiekty bardzo często wysokojakościowe one potrafią być nawet o 10 procent droższe w średniej we wrześniu niż w sierpniu, dlatego że korporaci po prostu masowo ruszają na Podhale, żeby się doszkalać.
Z Karolem Wagnerem z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej rozmawiał reporter Radia Alex, Maciej Pałahicki.
Czytaj także: