Wyjątkowo pracowity dzień dla ratowników TOPR
Czwartek (16.07) był pracowitym dniem dla ratowników TOPR, do godziny 15.00 siedem razy wyruszali z pomocą. Trzy wypadki to poważne zdarzenia na Orlej Perci i Świstówce.

Szacowany czas czytania: 01:27
Ratownicy TOPR mieli pełne ręce roboty
Z ratownikiem TOPR Marcinem Witkiem rozmawia nasza reporterka Beata Denis-Jastrzębska:
Marcin Witek: Trzy takie wypadki mieliśmy bardzo poważne, to są upadki z wysokości, z urazami głowy.
Radio Alex: Czy to były wypadki taternickie, czy turystyczne?
Marcin Witek: Wszystko to są wypadki turystyczne i to są upadki z wysokości. Ten pod Zawratem był bardzo poważny, bo to prawdopodobnie osoba odpadła od łańcuchów, która porwała drugą osobę, czyli spadła na nią i obydwoje ulegli poważnym obrażeniom. Następny na Świstówce też upadek, uderzenie głową. A wcześniej, gdzieś w okolicach godziny 9 rano mieliśmy odpadnięcie, prawdopodobnie z drabinki na Orlej Perci, w rejonie Koziej Przełęczy też poważny wypadek, dosyć dużej wysokości ta osoba spadła.
Prawdziwe tłumy ruszyły nie tylko w doliny, ale i w wyższe partie gór. Sprzyjało im okno pogodowe. Czwartek był pierwszym słonecznym dniem po dłuższych opadach deszczu. Niestety taka pogoda może wrócić w weekend.
Marcin Witek: Ma być pogorszenie pogody, to z automatu powoduje to, że jednak trochę mniej tych ludzi w góry rusza, ale ci co ruszają to zawsze są narażeni na to, że mogą ulec wypadkowi. Ślisko, słaba widoczność, trochę chłodniej, a co za tym idzie z racji tego, że są kiepskie warunki atmosferyczne, to oczekiwanie na pomoc może trwać znacznie dłużej, bo my śmigłowcem po prostu nie dolecimy i to będzie wyprawa, która będzie po prostu poruszać się na nogach.
Autorka: Beata Denis-Jastrzębska