Wypadek na Rysach. Sporo interwencji TOPR w weekend [GALERIA]
Ratownicy TOPR ostrzegają warunki w wyższych partiach Tatr, są bardzo wymagające.

Szacowany czas czytania: 01:54
Wypadek na Rysach i inne zdarzenia – pomocy udzielało TOPR

Wciąż zdarzają się turyści, którzy bez odpowiedniego przygotowania, wyposażenia i umiejętności wybierają się powyżej górnej granicy schronisk. O wypadek nietrudno. Za ratownikami TOPR nimi pracowity weekend.
Edward Lichota: Dosyć pracowity. Ładna pogoda sprzyjała temu, aczkolwiek warunki dobre, a bardzo wymagające. Twardy bardzo śnieg dla doświadczonych piechurów, wymagające znacznej uwagi, czujności, używania odpowiedniego sprzętu, umiejętności raków czekana też, zaplanowania dobrej wycieczki, dopasowania do umiejętności, warunków i pogody. No i wczoraj mieliśmy poważniejszy wypadek. To był upadek z rejonu Małego Giewontu do doliny Małej Łąki i też utrata przytomności u jednego z turystów. Zaangażowanych do tego wypadku było kilkunastu ratowników.
Radio Alex: Zdaje się, że tam turysta nie był w ogóle przygotowany do wędrówki w takich warunkach.
Edward Lichota: Dokładnie. Raczki na nogach, no to nie jest odpowiedni sprzęt na takie warunki. Na pewno w takim terenie potrzebne są raki, czekan, umiejętność posługiwania się takim sprzętem. Kto oczywiście nie potrafi, czy ma pierwszy raz takie coś na nogach, taki sprzęt, no to raczej lepiej niech zostanie w tych niższych partiach, w dolinach i stopniował sobie te te trudności. Na szczęście dla tego turysty skończyły się to szczęśliwie. Osoba została przetransportowana do zakopiańskiego szpitala.
Też w tym samym dniu, trochę wcześniej był wypadek na Rysach, też upadek z wysokości. Ale do tej wyprawy został użyty śmigłowiec, więc tu też turysta dosyć szybko znalazł się w szpitalu. Natomiast w dniu dzisiejszym, no też w tym momencie akcja trwa, poważny wypadek zdarzył się trochę wcześniej, wypadek na Rysach, też upadek z wysokości, ale też skończył się szczęśliwie. I jeszcze złamany staw skokowy, dosyć taki poważny, bolesny przy zejściu z Gubałówki.
Z ratownikiem dyżurnym TOPR Edwardem Lichotą rozmawiał Maciej Pałahicki.
Zdjęcia FB/Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe – TOPR







