Wypadek turystki na Rysach. To historia z happy endem
Poważny wypadek turystyki na Rysach. Tym razem ze szczęśliwym finałem. Dzięki sprzyjającej pogodzie, w akcji ratunkowej mógł uczestniczyć śmigłowiec.

Szacowany czas czytania: 00:48
Groźny wypadek turystki na Rysach
Turystka miała ze sobą odpowiedni sprzęt, ale wysoko w górach wystarczy jedno potknięcie, aby nasze życie zawisło na włosku. Mówi Rafał Mikler, ratownik dyżurny TOPR.
Rafał Mikler: Cudowne ocalenie. Turystka spadła rysą, zatrzymała się u wylotu. Z obrażeniami została przewieziona do zakopiańskiego szpitala, ale z tego co wiemy, nie były to jakieś obrażenia zagrażające życiu. Udało się użyć śmigłowca, dotrzeć z pomocą dość szybko, co było kluczowe w tej sytuacji, także wszystko zakończyło się w miarę pozytywnie w tej sytuacji.
Wybierając się w wyższe partie gór należy mieć nie tylko odpowiedni sprzęt: raki, czekan, kask i lawinowe ABC, ale również umiejętność posługiwania się nim. W dolinach, na płaskich szlakach przydadzą się raczki i kijki. Tam również obecny jest lód.