Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Wypożyczalnie kajaków podsumowują sezon. „Był udany”

Bum na kajaki zaczął się tak jak i na uprawianie wielu innych sportów, zaraz po pandemii. Tłumy ruszyły nie tylko na górskie czy rowerowe, ale i na wodne szlaki.

Wypożyczalnie kajaków
fot. Radio Alex

Szacowany czas czytania: 01:53

Wypożyczalnie kajaków mogą mówić o małym boomie na te usługi

W naszym regionie spływ Dunajcem należy do najbardziej urokliwych. W pogodne dni rzeka jest oblężona nie tylko przez flisaków ale i miłośników kajaków czy raftingu. Pod koniec wakacji czas na podsumowanie letniego sezonu. Z Kamilem Zaródem, właścicielem jednaj ze szczawnickich wypożyczalni sprzętu wodnego rozmawia nasza reporterka Beata Denis-Jastrzębska.

Kamil Zaród: Lipiec bardzo deszczowy, z taką aurą bardziej jesienną, natomiast sierpień fantastyczny jak na nasze warunki. Sierpień przyniósł nam bardzo dużo klientów zadowolonych.

Radio Alex: Skoro było wielu chętnych, to na rzece też był spory ruch. Czy nie było jakichś kolizji na przykład z flisakami?

Kamil Zaród: Na szczęście rzeka jest dosyć szeroka w tym paśmie, na którym my pływamy, czyli Sromowce Niżne Szczawnica. Jest to dosyć spławna rzeka i bezproblematyczna. Jeżeli chodzi o kwestie współpracy z flisakami, to zawsze staramy się przestrzegać naszych klientów, że oni mają pierwszeństwo z racji tego, że to są łodzie bardzo ciężkie, bezsterowne. My jako kajakarze możemy wiosłami zmieniać ten kierunek, więc zawsze przestrzegamy naszych klientów, żeby zrobili miejsce dla flisaków, nie przeszkadzali w ciężkiej pracy, bo my też ich bardzo doceniamy.

Pan Kamil, właściciel jednej z wypożyczalni w Szczawnicy niebawem zamieni wiosła na narty i w swoim pensjonacie będzie oczekiwał na feryjnych gości. Jednak tegoroczny długi weekend sierpniowy na długo pozostanie mu w pamięci.

Kamil Zaród: Ten weekend sierpniowy, z kulminacją 15 sierpnia przyniósł nam taki właśnie dzień, że niestety, ale tego sprzętu nie wystarczyło dla wszystkich.

Radio Alex: Były jakieś sytuacje takie anegdotyczne na wodzie?

Kamil Zaród: Tak, zawsze staramy się naszych klientów zabezpieczać pod każdym względem. Mamy też numer alarmowy, gdyby jakaś sytuacja krytyczna przerosła umiejętności kajakarzy i miałem jeden telefon z taką kwestią, że proszę nas uratować, bo kamień na nas wpłynął, więc to tutaj pozostają bez komentarza.

fot. Radio Alex
Autorka: Beata Denis-Jastrzębska

REKLAMA