Zagraniczni turyści w Zakopanem. Pojawiło się sporo Azjatów, nie brakuje też Słowaków
Zakopane nieustannie wzbudza zainteresowanie turystów zagranicznych. Jeszcze do niedawna na Krupówkach dominował język węgierski, słowacki i litewski. To się jednak zmieniło.

Szacowany czas czytania: 01:10
Zagraniczni turyści w Zakopanem. Pojawiło się sporo Azjatów, nie brakuje też Słowaków
Wydaje się, że w czasie ferii zimowych turystów arabskich zastąpili turyści z krajów azjatyckich, nieustannie przyjeżdżają też do nas sąsiedzi z zza południowej granicy. Mówi Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej (TIG).
Karol Wagner: Największą ilość Azjatów mieliśmy w okresie ferii mazowieckich, kiedy przyjeżdżali do nas pracownicy głównie sektora IT i automotive, gdzie 8 na 10 kolegów z pracy Polaków na pytanie co zrobić w czasie ferii? Dostali odpowiedź: „jedźcie do Zakopanego”. Nawet jeśli ci ich koledzy z różnych powodów ekonomicznych Zakopanego nie jadą, to i tak wskazują Zakopane, bo się nie boją, że wskazując Zakopane się ośmieszą. Są pewni tego, że mimo że oni nie jadą, to w Zakopanem ta jakość usług i szeroki wachlarz usług będzie absolutnie satysfakcjonujący dla gościa międzynarodowego. Mamy niezmienną właściwie ilość turystów słowackich, dla których też śnieg po tej stronie Tatr jest tańszy, choćby dlatego, że jest w złotówkach. Te same wyciągi, na tym samym skipassie są droższe po ich stronie. Tańsze są hotele, ładniejsze są hotele, tańsze jest jedzenie i tańsze są zakupy.
Podsumowanie pierwszego tygodnia ferii. Tatrzańska Izba Gospodarcza o ilości noclegów