Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Zagrożenie lawinowe – nawet to najmniejsze stanowi niebezpieczeństwo. Jakie dzisiaj warunki w Tatrach?

W Tatrach obowiązuje dzisiaj (19.01) II stopień zagrożenia lawinowego. To nie oznacza jednak, że warunki są całkowicie bezpieczne. Mniej doświadczonym w wysokogórskich zimowych wyprawach ratownicy TOPR,  TPN-owcy oraz przewodnicy tatrzańscy doradzają wycieczki jedynie do schronisk.

Zagrożenie lawinowe
fot. arc FB/Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe - TOPR

Szacowany czas czytania: 02:44

Zagrożenie lawinowe w Tatrach. Nie lekceważcie komunikatów

Tomasz Wojciechowski ratownik,  który przysięgę na ręce naczelnika TOPR złożył w 1996 roku podkreśla, że idąc na późnojesienną, zimową czy wiosenną wyprawę, zawsze trzeba mieć specjalistyczny sprzęt i … umiejętności.

Tomasz Wojciechowski: Najwięcej ludzi ginie w górach, przy drugim, przy trzecim stopniu. Jest to spowodowane jak to klasyk powiedział tym, że „lawiny nie wiedzą, że oni są fachowcami”. Prawda jest taka, że turysta, który ma blade pojęcie o górach, to on w góry już przy pierwszym stopniu powinien iść z rozwagą. Pamiętać należy o tym, że jeżeli jest zagrożenie pierwszego stopnia, to nie jest tak, że tam się nic nie może wydarzyć, bo jeżeli by się nic nie mogło wydarzyć, wtedy by nie było zagrożenia. Jeżeli jest zagrożenie pierwszego stopnia, to już mogą schodzić lawiny. W sytuacji może specyficznej, może wtedy, kiedy je właśnie turysta wyzwoli, jakaś grupa większa.

Ale te lawiny mogą schodzić przy pierwszym stopniu zagrożenia. Częściej mamy do czynienia z tym, że ludzie doznają poważnych obrażeń albo giną na skutek upadku z wysokości. Są to przeważnie niewielkie lawiny, które wytrącą kogoś z równowagi, strącą w przepaść. No i niestety kończy się to tragicznie, tak że żadnego ze stopni lawinowych nie należy lekceważyć. Przy czwórce, piątce to najlepiej w ogóle w góry nie wychodzić. Przy trzecim stopniu zagrożenia lawinowego w obszar, gdzie to zagrożenie jest wskazane, a nie ma się bardzo dużego doświadczenia i nie ma takiej potrzeby, to lepiej sobie odpuścić i poczekać na lepszy czas, na warunki bardziej sprzyjające i wtedy dopiero się w te góry wybrać.

TOPR zawsze podkreśla, że komunikat lawinowy jest elementem systemu ostrzegania i zawiera przede wszystkim ogólny opis samego zagrożenia, natomiast informacje w nim zawarte nie zastępują samodzielnej oceny lokalnej sytuacji lawinowej.

Proszą także, aby dopasować swoje plany do aktualnych i prognozowanych warunków w Tatrach, oraz do umiejętności i doświadczenia zimowego.

Tomasz Wojciechowski: Raki, czekan, umiejętność posługiwania się tym, kask to jest po prostu podstawa i bez tego nie można wyruszać w góry. Należy też jasno i wyraźnie powiedzieć, że raki i raczki to nie jest to samo. Raczki są fajne, żeby na przykład zejść sobie z Kalatówek, gdzie jest ślisko i jest trochę lodu. Natomiast wysoko w góry raczki się nie nadają. To jest zupełnie inny sprzęt. On daje poczucie bezpieczeństwa, ale tylko poczucie tych raczkach.

Do góry się lepiej nam podchodzi, ale później przy schodzeniu, przy takim bardziej dynamicznym schodzeniu raczek leci sobie, a turysta sobie. W związku z czym wysoko w góry tylko raki i czekan oczywiście ABC lawinowe, kask i wiele innych rzeczy. Umiejętność posługiwania się. Ale tu byśmy jeszcze doszli właśnie do tego doświadczenia, czyli trzeba wiedzieć jakimi formacjami chodzić, jakich unikać, co robić, żeby się nie dać porwać przez tą lawinę. W związku z czym to jest bardzo temat obszerny.

Powiedział Radiu Alex ratownik TOPR Tomasz Wojciechowski.

Autor Joanna Koczyńska-Chmiel

REKLAMA