Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Zakopane: 81 rocznica rozstrzelania więźniów Palace w Kuźnicach [FOTO]

W 30 maja na zakopiańskiej Polanie Kuźnickiej, pod pomnikiem "Prometeusz Rozstrzelany", odbyła się 81 rocznica rozstrzelania więźniów Palace.

Zakopane: 81 rocznica rozstrzelania więźniów Palace w Kuźnicach [FOTO]

Szacowany czas czytania: 05:00

81 rocznica rozstrzelania więźniów Palace

Obchody współorganizowane były przez Muzeum Tatrzańskie i starostwo powiatowe w Zakopanem. Michał Murzyn, dyrektor Muzeum mówił min. o tym jak ważne jest organizowanie takich spotkań:

Michał Murzyn: Mi całe życie też przyświeca takie motto. Jak analizuję te wszystkie historyczne rzeczy, które się zadziały i te niedobre. Jest motto Pani, pani Zofii Nałkowskiej: „człowiek człowiekowi zgotował ten los”. I tu właśnie jest taki moment, aby odpowiedzieć sobie na pytanie, czy to działanie człowieka było wymuszone w jakiś sposób czynnikami zewnętrznymi, sytuacją jakąś, nie wiem, indywidualną, czy po prostu człowiek był w stosunku do drugiego człowieka taki, powiem szczerze, zgorzkniały, bezwzględny. Zadawał mu cierpienia, ból, no i oczywiście odbierał mu życie, czyli to, co jest najcenniejsze dla każdego.

I dlatego powinniśmy o tym pamiętać, przekazywać młodym pokoleniom tą pamięć historyczną. I dlatego tu wspólnie z Muzeum Tatrzańskim Starostwo Powiatowe w Zakopanem organizuje te uroczystości co roku i zapraszamy na te uroczystości wszystkich, aby o tym pamiętać. Takich miejsc w Zakopanem, w powiecie tatrzańskim, w całej Polsce jest bardzo, bardzo wiele. W tej sytuacji, jaką mamy w dzisiejszej Europie, wymaga to szczególnej troski, obserwacji, co dzieje się za naszą wschodnią granicą, ponieważ aby nie dopuścić do tego, co działo się między 1939 a 1945 rokiem.

Na tragiczny wymiar wydarzenia oraz konieczności zachowania pamięci o symbolice ofiar tamtych dni mówił także Wawrzyniec Bystrzycki, wicestarosta powiatu tatrzańskiego:

Wawrzyniec Bystrzycki: Warto o tym wspominać i mówić, bo jest to miejsce, które jest symbolem. To nie jest jedyne miejsce, gdzie zostali zamordowani Polacy podczas II wojny światowej, ale jest symboliczne. Chcielibyśmy, żeby co roku te uroczystości się tu odbywały. Szczerze mówiąc, obserwując to, co możemy zauważyć obecnie, musimy walczyć o to, żeby jednak pamiętać.

Dzisiaj na uroczystości już widać, że mamy przedstawicieli wielu pokoleń, bo mamy prawie że bezpośrednich świadków tych wydarzeń. Jeszcze żyje pani Stefania Hajdukiewicz, która widziała, co tutaj się działo. Ale mamy młodzież szkolną, która przyszła tutaj z liceum. Sam jestem tatą nastolatków i wiem, że młodzi ludzie nie mają już takiego emocjonalnego stosunku do wydarzeń II wojny światowej, nawet takiego, jaki ja mam jeszcze przekazywany rodzinnie. Wydawało mi się, że takie tragedie nie mogą mieć miejsca. Swoim dzieciom często opowiadałem, że taka taka wojna, jak miała miejsce podczas II wojny światowej. Takie ludobójstwo i takie podejście do cywili i bestialstwo wobec ludności nie może mieć miejsca. Ale przykład Ukrainy pokazuje, że w zasadzie nic się nie zmieniło, więc bez pamięci jesteśmy narodem, który nie potrafi… Będziemy popełniać błędy, będziemy robić to, czego niestety nie powinniśmy robić. Powinniśmy pamiętać. A takie uroczystości mam nadzieję, że przypominają nam o tym, że warto, warto uczyć się historii. Warto brać przykład z tego co co było kiedyś, żeby nie popełniać tych samych błędów.

30 maja 1944 roku Niemcy dokonali jednej z największych publicznych egzekucji na Podhalu w czasie II wojny światowej. Rozstrzelano 20 więźniów politycznych z powiatu nowotarskiego, przywiezionych z krakowskiego więzienia Montelupich. Pretekstem do przeprowadzenia zbrodni była śmierć Augusta Moltza – niemieckiego oficera i kierownika obserwatorium na Kasprowym Wierchu, którego ciało odnaleziono dwa dni wcześniej. Pomimo zeznań świadków wskazujących możliwe tropy, gestapo winą za śmierć niemieckiego oficera obarczyło polski ruch oporu. Pomnik „Prometeusz Rozstrzelany” autorstwa wybitnego zakopiańskiego artysty Władysława Hasiora stanął na polanie Kuźnickiej we wrześniu 1964 roku. Obok znajduje się drewniany krzyż z tablicą upamiętniającą ofiary tej zbrodni.

Lista osób rozstrzelanych w Kuźnicach 30 maja 1944 roku (źródło: MT):

  1. Izydor Błachut, rolnik z Kojszówki, z powodu popierania bandytów przez użyczanie kryjówek
  2. Adam Borowy, buchalter z Białej, z powodu udziału w opozycyjnej organizacji
  3. Stanisław Gąsior z Morawczyny, „za wspomaganie band”
  4. (wymieniony w Obwieszczeniu z 29 stycznia 1944 roku)
  5. Stanisław Gigoń, rolnik z Juszczyna, z powodu popierania bandytów przez użyczanie kryjówki
  6. Jan Guziak, robotnik z Nowego Targu, z powodu czynnego udziału w opozycyjnej organizacji
  7. Edward Jurek, rolnik z Makowa Podhalańskiego, z powodu popierania bandytów przez użyczanie kryjówki
  8. Józef Kostruch, rolnik z Wieprzec, z powodu popierania bandytów przez użyczanie kryjówki
  9. Józef Machowski z Zakopanego, za sprzyjanie bandytom
  10. (wymieniony w Obwieszczeniu z 21 lutego 1944 roku)
  11. Henryk Niedźwiedź, robotnik rolny z Wieprzec, z powodu popierania bandytów przez użyczanie kryjówki
  12. Antoni Pająk, rolnik z Kojszówki, z powodu popierania bandytów przez użyczanie kryjówki
  13. Stanisław Para, rolnik z Białego Dunajca, z powodu popierania politycznych przestępców
  14. Jan Perucki, szewc z Rabki, z powodu czynnego udziału w organizacji opozycyjnej
  15. Roman Piątek, rolnik z Makowa Podhalańskiego, z powodu czynnego udziału
  16. w organizacji opozycyjnej
  17. Feliks Radwan, rolnik z Kojszówki, za wspomaganie Żydów
  18. (wymieniony w Obwieszczeniu z 29 stycznia 1944 roku)
  19. Stanisław Sołecki, robotnik z Makowa Podhalańskiego, z powodu czynnego udziału w organizacji opozycyjnej
  20. Andrzej Stalin, szewc z Rabki-Zaborni, z powodu należenia do band – zastrzelony w Palace przed egzekucją z 29 maja
  21. Józef Surzyn, rolnik z Juszczyna, z powodu popierania bandytów przez użyczanie kryjówki
  22. Józef Surzyn, rolnik z Makowa Podhalańskiego, z powodu popierania bandytów przez użyczanie kryjówki
Nie udało się ustalić tożsamości więźnia, który zastąpił zastrzelonego uciekiniera. Kim był ten mężczyzna w góralskich portkach, dołączony w ostatniej chwili  jako brakujący zakładnik do grupy dwudziestu rozstrzelanych w Kuźnicach? Najprawdopodobniej był to Stanisław Lichaj z Białego Dunajca – tak zeznał Jan Waliczek, mieszkaniec tej samej wsi.

Oto fotorelacja:

Czytaj także:

REKLAMA