Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Żołnierze z poligonu trafili na plac budowy. Pani kapitan nie będzie już marzła

Żołnierze 114. Limanowskiego Batalionu Lekkiej Piechoty, zamienili karabiny i plecaki na sprzęt budowlany i wymienili okna, ocieplili dom, wyremontowali elewację - pani Barbara Grocholska Kurkowiak nie będzie już marzła.

Żołnierze z poligonu trafili na plac budowy. Pani kapitan nie będzie już marzła
fot. Radio Alex

Szacowany czas czytania: 01:55

Żołnierze ocieplili dom seniorce

fot. Radio Alex

Honorowa Obywatelka Zakopanego nie będzie już marzła. Żołnierz AK, sanitariuszka w powstaniu warszawskim, olimpijka, wielokrotna mistrzyni Polski w narciarstwie alpejskim ma 98 lat.

Mówi podpułkownik Jan Rosiek, dowódca 114. Limanowskiego Batalionu Lekkiej Piechoty.

Jan Rosiek: Przez okres kilkunastu dni siedmiu żołnierzy zrobili tutaj ocieplenie z zewnątrz tego domu. Nową elewację, zrobili też ocieplenie poddasza. W tej chwili mamy już gaz dociągnięty do działki. Natomiast to już nie jest nasza praca, to już firmy specjalistyczne wykonują i mam nadzieję, że do świąt będzie już też kotłownia gazowa, która będzie efektywna i będzie działała na korzyść tego domu. Celem głównym tego przedsięwzięcia było spowodowanie to, że w domu będzie ciepło i będzie przytulnie dla pani kapitan.

 

fot. Radio Alex

Żołnierze od kilku lat odwiedzali panią Barbarę. Dzieliła się z nimi swoimi powstańczymi wspomnieniami. Składali świąteczne życzenia, zostawiali prezenty. Niepokoił ich coraz gorszy stan drewnianego domu. Postanowili więc działać. Nie tylko sami wykonali wiele prac, ale również pozyskali sponsorów.

Barbara Grocholska-Kurkowiak: Z całego serca dziękujemy bardzo. Ja zawsze marzłam, na prawdę, a teraz mówię córce – wiesz co? Ciepło mi cały dzień!

fot. Radio Alex

Mówiła wzruszona Barbara Grocholska-Kurkowiak . Sponsorom i żołnierzom dziękował również burmistrz Zakopanego Łukasz Filipowicz

Łukasz Filipowicz: Chciałem podziękować państwu również w imieniu mieszkańców za to, że państwo tak się zebrali, że macie tak wielkie serce i tak wielką potrzebę działania społecznego, bo jest to naprawdę wielka zasługa, ale też wielka wartość dla całej naszej wspólnoty, bo takie działanie społeczne, działanie z takiego zrywu jest naprawdę niesamowite. W dzisiejszych, trudnych czasach pokazaliście państwo, że rzeczy niemożliwe są możliwe, za co serdecznie dziękuję.

Autor Beata Denis-Jastrzębska

REKLAMA