Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Zubrzyca Górna – 19 grudnia wernisaż wystawy twórczości Karola Wójciaka „Heródka”

Na wernisaż wystawy twórczości Karola Wójciaka "Heródka" zaprasza w piątek (19'12) Muzeum - Orawski Park Etnograficzny w Zubrzycy Górnej. Początek o godzinie 12.30 w muzealnej Plebanii z Podwilka.

Muzeum - Orawski Park Etnograficzny w Zubrzycy Górnej, Skubarki
Muzeum - Orawski Park Etnograficzny w Zubrzycy Górnej, Skubarki / fot. FB/ Muzeum - Orawski Park Etnograficzny

Szacowany czas czytania: 01:52

Zubrzyca Górna zaprasza do skansenu

Wystawę zorganizowano z okazji zakończenia odbudowy zagrody „Heródka”, która znajduje się na terenie Zubrzyckiego skansenu.

Karol Wójciak zwany Heródkiem (1892-1969) urodził się i zmarł w Lipnicy Wielkiej na Orawie.

Był pasterzem i najmował się do różnych prac. Mieszkał kątem u swoich gospodarzy. Miał rzadki talent, na którym miejscowi się nie poznali, choć darzyli Karola sympatią. Po swojemu przeżywał świat. Chciał go też zmieniać, ulepszać, chronić. Pięćdziesiąt lat po śmierci Karola Wójciaka nie przestajemy pytać o sekret jego życia i jego rzeźb.

Przypadek sprawił, że podczas etnograficznej wyprawy w teren (1959 r.). poznali go Jerzy Darowski i Irena Wrońska.
Kilka lat później o Heródku napisał w „Przekroju” Jan Bujak. Odtąd ten niepozorny lipniczanin zaczął przyciągać etnografów, kolekcjonerów, krytyków sztuki. Ich lista jest i długa i znamienita.

Przypuszcza się, że Karol Wójciak stworzył kilkaset rzeźb. W kolekcjach muzealnych i prywatnych odnalazło się ich dotąd 154. Na wystawie zobaczymy znakomitą ich część.

Każda z nich jest osobno obecna. Heródkowa rzeźba, sama zwana „heródkiem”, nie wydaje się tylko rzeźbą. Stanąwszy wobec niej, wyczuwamy, że skrywa przed nami o wiele więcej…

Karol Wójciak, chociaż rzadko, to był także gawędziarzem i muzykantem. Śpiewał i grał na skrzypcach własnej roboty na chrzcinach i weselach. Pierwsze rzeźby wykonywał z korzeni o fantazyjnych kształtach. Tak powstawały figurki zwierząt, o których opowiadał wymyślone przez siebie historyjki. Później używał grubych polan przeznaczonych na podpałkę. Rzeźbił Pana Jezusa, Matkę Boską i wizerunki świętych, a zwłaszcza anioły. Forma tych figur jest wyjątkowo prosta. Jedynym szczegółem anatomicznym, na który rzeźbiarz zwracał uwagę, była twarz z dużymi oczami i dłonie.

Używał podstawowych kolorów, często dla kontrastu na skrzydłach aniołów umieszczał punkty o innych barwach. Swoje prace ustawiał na łące, wierzył, że oglądanie ich może skłaniać ludzi do pobożnego i godnego życia. Uznanie dla sztuki rzeźbiarskiej „Heródka” przyszło dopiero w latach 60., kiedy został odkryty przez miłośników sztuki ludowej. Jego prace znajdują się między innymi w Muzeum Etnograficznym im. Seweryna Udzieli w Krakowie i Państwowym Muzeum Etnograficznym w Warszawie.

REKLAMA